Dr Maciej Hamankiewicz, prezes NRL
Naczelna Rada Lekarska rekomenduje, by lekarze nie określali na receptach poziomu refundacji: mają umieszczać numer oddziału NFZ i wpisywać międzynarodowe nazwy leków - powiedział w piątek (13 stycznia) prezes NRL Maciej Hamankiewicz.
Dodał, że NRL z aprobatą przyjęła zniesienie przepisów dotyczących karania lekarzy za niewłaściwe wypisywanie recept. Wprowadza to nowela ustawy refundacyjnej, przyjęta w piątek przez Sejm.
NRL zwróciła jednak uwagę na fakt, że w ustawie są zapisy, które narzucają lekarzom obowiązek odnotowywania stopnia refundacji niektórych leków. A zniesienie tego wymogu było jedną z przesłanek dla rekomendacji zakończenia akcji protestacyjnej.
NRL rekomenduje zatem lekarzom, by umieszczali na receptach numer oddziału NFZ, międzynarodową nazwę leku oraz nie wskazywali poziomu odpłatności leku, za wyjątkiem specyfików przepisywanych w przypadku chorób wymienionych w obwieszczeniu Ministra Zdrowia. Lekarze mają tak postępować do czasu spełnienia postulatu o zwolnieniu ich z obowiązku odnotowywania stopnia refundacji leku.
NRL podkreśla, że uzależnienie refundacji leku od zarejestrowanych dla niego wskazań i przeznaczeń, a nie od aktualnego stanu wiedzy medycznej, oznacza brak refundacji leków dla wielu pacjentów, a zwłaszcza dzieci i kobiet ciężarnych.
Rada przypomina, że Sejm nie przyjął poprawki do ustawy refundacyjnej, która zmieniała ten stan rzeczy i podkreśla, że obowiązkiem lekarza i lekarza dentysty jest ordynowanie leków zgodnie z aktualnymi wskazaniami wiedzy medycznej.
Pieczątki: "Refundacja do decyzji NFZ" umieszczane przez lekarzy na receptach mogą być nadal jedną z form protestu - zaznaczył prezes Hamankiewicz, który ocenia, że recepty z taką pieczątką nie powinny przeszkadzać pacjentom w wykupieniu leków refundowanych.
Czytaj więcej: protest lekarzy | Naczelna Rada Lekarska | recepty na leki refundowane | Maciej Hamankiewicz | ustawa refundacyjna
Największe organizacje lekarzy powołały sztab kryzysowy