NIK: ubój gospodarski odbywa się często bez nadzoru weterynaryjnego NIK: ubój gospodarski odbywa się często bez nadzoru weterynaryjnego. FOT. Fotolia

Ubój gospodarski odbywa się często bez nadzoru weterynaryjnego - wynika z kontroli przeprowadzonej przez Najwyższą Izbę Kontroli. Stwarza to zagrożenia dla zdrowia ludzi - poinformował we wtorek (2 sierpnia) wiceprezes NIK Mieczysław Łuczak.

Senacka komisja rolnictwa zapoznała się we wtorek z wnioskami z raportu NIK "Działania organów administracji rządowej na rzecz bezpieczeństwa żywności".

NIK stwierdziła, że nadzór nad ubojem gospodarczym zwierząt i handlem produktami pochodzącymi z tego uboju na rynku krajowym był niedostateczny. Kontrolerzy dopatrzyli się nieskuteczności w działaniach Inspekcji Weterynaryjnej, dotyczących bezpieczeństwa żywności, przede wszystkim w zakresie nadzoru nad ubojem zwierząt w gospodarstwach i utylizacją powstających tak odpadów szczególnego ryzyka - poinformował wiceprezes Izby.

Łuczak podkreślił, że "wytwarzanie na potrzeby własne wyrobów z mięsa nie może stanowić pretekstu, by pomijać kontrolę jakości zdrowotnej i wprowadzać je na rynek detaliczny". Zdaniem Izby "system nadzoru powinien eliminować lub minimalizować ryzyko wprowadzania tych produktów na rynek".

Jak powiedział dyrektor Departamentu Rolnictwa i Rozwoju Wsi NIK Waldemar Wojnicz, z badania wynika, że kontrola nad bezpieczeństwem była zróżnicowana. Zaznaczył, że niedostateczny nadzór Inspekcji Weterynaryjnej oznaczał łamanie "żelaznych zasad" bezpieczeństwa żywności przez producentów, którzy np. nie przestrzegali obowiązku badania mięsa świń i dzików na obecność włośni czy handlowali takimi produktami na targowiskach bez wymaganych badań lekarsko-weterynaryjnych.

Zaznaczył, że skala szarej strefy takiego uboju była znaczna. W latach 2013-2014 nie objęto badaniami weterynaryjnymi ok. 2,5 mln świń i ok. 100 tys. tusz dzików. Ok. 95 proc. ubijanych w gospodarstwie cieląt była ubita poza kontrolą weterynaryjną - wyliczał Wojnicz.

Jak mówił "w ocenie NIK podstawowym źródłem nieprawidłowości jest usankcjonowanie tzw. uboju gospodarczego, który został dopuszczony na mocy art. 17 ustawy z 16 grudnia 2005 r. o "produktach pochodzenia zwierzęcego".

Najwyższa Izba Kontroli wnosi do prezesa Rady Ministrów o koordynowanie prac przy powoływaniu skonsolidowanej Inspekcji posiadającej uprawnienia do kontroli prewencyjnej, a ministrowi rolnictwa zwiększenie nadzoru nad funkcjonowaniem Inspekcji Weterynaryjnej oraz rozważenie zmian przepisów dotyczących uboju zwierząt gospodarskich na użytek własny, wyłącznie w zakładach pozostających pod nadzorem Inspekcji Weterynaryjnej.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH