Można tworzyć dobre programy zdrowotne w prawnym chaosie? FOT. Arch. RZ; zdjęcie ilustracyjne

Samorządy gubią się w prawnych zawiłościach dotyczących programów polityki zdrowotnej i zdrowia publicznego. Muszą dostosować zdrowotne działania na rzecz mieszkańców do znowelizowanych ustaw o świadczeniach opieki zdrowotnej oraz o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych. Jest jeszcze ustawa o zdrowiu publicznym.

Przepisy w wymienionych regulacjach nie są spójne. Między innymi o tym mówi raport Polskiego Towarzystwa Programów Zdrowotnych. Poświęcono go monitoringowi zadań z zakresu zdrowia publicznego. W raporcie przedstawionym Ministerstwu Zdrowia przeanalizowano ponad 39 tys. zadań realizowanych przez podmioty centralne i jednostki samorządu terytorialnego w 2016 r.

Gubią się w prawnych meandrach
- Dopóki samorządy nie otrzymają wsparcia ze strony MZ, Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji czy innej jednostki odpowiedzialnej za edukację w kwestii wykonywania i raportowania zadań z zakresu zdrowia publicznego, będzie to bardzo różnie wyglądało - stwierdza dr Michał Brzeziński z Zakładu Zdrowia Publicznego i Medycyny Społecznej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, współautor wspomnianego raportu.

Podaje przykład, że samorządy gubią się w prawnych meandrach dotyczących zdrowia publicznego. - Część samorządów sprawozdawała prawie wyłącznie programy polityki zdrowotnej opiniowane przez AOTMiT, a inne np. przeglądy kominiarskie robione w szkołach, traktując je jako działania z zakresu zdrowia publicznego - powiedział.

- Pewnie zgodnie z definicją art. 2 ustawy o zdrowiu publicznym, gdzieś moglibyśmy to zmieścić - no bo jak uczniowie mają czyste kominy, to nie uduszą się w szkole - ironizuje.

Programy polityki zdrowotnej - nowe regulacje
Dr Brzeziński zasygnalizował tym przykładem poważny problem: - Ustawa o zdrowiu publicznym wprowadziła katalog zadań i możliwość ich realizacji w ramach konkursu. Część samorządów doszła do wniosku, że wcale nie musi wchodzić w programy polityki zdrowotnej i wysyłać ich do AOTMiT.

- Korzystając z ustawy o zdrowiu publicznym można przecież zlecać zadania z zakresu zdrowia publicznego, pomijając tryb opiniowania przez Agencję wymagany przez ustawę o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Część samorządów odwołuje się zatem do ustawy o zdrowiu publicznym, obudowując te zadania edukacją, promocją zdrowia itd. - wyjaśnia zawiłości prawne dr Brzeziński.

Tak zapewne było w przypadku czyszczenia kominów w szkole. - Samorządy bardzo różnie rozumieją to, co jest zadaniem z zakresu zdrowia publicznego, a co nie jest i co należy sprawozdawać, a czego nie - komentował podczas sesji „Zdrowy samorząd” w trakcie III Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (Katowice, 8-10 marca 2018 r.).

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH