Ministerstwo Zdrowia: rośnie liczba specjalizacji priorytetowych

Wiceminister zdrowia Aleksander Sopliński podkreślił, że od 2009 r. Ministerstwo Zdrowia zwiększyło z 6 do 21 liczbę dziedzin medycyny, które są priorytetowe, a lekarze specjalizujący się w nich w ramach rezydentury mają wyższe wynagrodzenie miesięczne.

Wiceminister przedstawił w środę (11 kwietnia) posłom z sejmowej Komisji Zdrowia informację na temat systemu specjalizacji kadr medycznych.

Zaznaczył, że w ciągu ostatnich trzech lat wzrosła liczba specjalizacji priorytetowych, a obecnie jest ich 21, m.in. anestezjologia, intensywna terapia, chirurgia onkologiczna, geriatria, ginekologia onkologiczna, kardiologia, medycyna ratunkowa, onkologia i hematologia dziecięca, pediatria, stomatologia dziecięca.

Wyjaśnił, że wysokość miesięcznego wynagrodzenia lekarza rezydenta na specjalizacji priorytetowej to 3,6 tys. zł przez pierwsze dwa lata oraz 3890 zł po dwóch latach rezydentury, natomiast w pozostałych dziedzinach to odpowiednio 3170 zł i 3458 zł.

- Liczba priorytetowych specjalizacji corocznie wzrasta, jednak mimo olbrzymiego wysiłku ze strony państwa braki są nadal dość duże - mówił Sopliński.

Podkreślił, że liczba rezydentur jest zależna od możliwości finansowych państwa. Jednocześnie wyjaśnił, że to konsultanci krajowi we współpracy z konsultantami wojewódzkimi zgłaszają do ministra zdrowia wnioski ws. liczby miejsc specjalizacyjnych.

Jak podał, ogólna liczba przyznawanych rezydentur w 2008 r. wyniosła 4,5 tys., w 2009 r.- 3,5 tys., w 2010 r.- 2,5 tys., w 2011 r. - 3,3 tys.; natomiast w wiosennej edycji 2012 r. możliwe było uruchomienie 444 rezydentur (będzie także jesienna edycja).

Minister poinformował ponadto, że resort co roku zwiększa środki na dofinansowanie rezydentur; w 2008 r.- było to 234,5 mln zł, w 2009 r. - 389 mln zł, w 2010 r.- 460,2 mln zł, w 2011 r.-527 mln zł; natomiast na rok 2012 resort planuje środki w wysokości 544,3 mln zł.

Posłowie jednak odrzucili w głosowaniu informację resortu.

Poseł Tomasz Latos (PiS) wyraził oburzenie tym, że w pisemnej informacji przygotowanej dla posłów znalazło się sformułowanie, że zaproponowana reforma kształcenia specjalizacyjnego lekarzy powinna spowodować znaczące unowocześnienie systemu kształcenia, zrównując go co do jakości z podobnymi systemami w krajach wysoko rozwiniętych.

- Nie ukrywam głębokiego oburzenia (...) Z tego wynika, że jesteśmy jakimś zaściankiem - mówił Latos. Podkreślił, że w jego ocenie kształcenie lekarzy w Polsce jest na wysokim poziomie. - Jeżeli coś w polskim systemie ochrony zdrowia dobrze funkcjonuje, to jest to właśnie wysoki poziom wykształcenia lekarzy - podkreślił.

Także przewodniczący komisji zdrowia Bolesław Piecha (PiS) ocenił, że "polscy lekarze mają bardzo dobrą wiedzę". Poseł pytał także o przepisy przejściowe dla studentów, którzy z powodu urlopu dziekańskiego lub wychowawczego rozpoczęli studia w obecnym systemie, a będą je kończyli w nowym systemie, który zakłada likwidację stażu podyplomowego.

- Mamy jeszcze okres 5 lat na przygotowanie rozwiązań przejściowych, ponieważ pierwsi lekarze kształceni w nowym systemie ukończą studia w 2017 r. - przekonywał Aleksander Sopliński.

Wiceminister zapewnił ponadto, że resort pracuje także nad uaktualnieniem danych dotyczących liczby i wieku lekarzy specjalistów, aby móc przewidzieć, czy i w jakiej dziedzinie może powstać luka pokoleniowa.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH