Ministerstwo Zdrowia: prowadzimy negocjacje z pielęgniarkami FOT. PTWP

Tylko 33 proc. osób, które uzyskują wykształcenie pielęgniarskie, podejmuje pracę w zawodzie; główną przyczyną tego stanu jest to, że proponowane wynagrodzenie często wydaje się pielęgniarkom zbyt niskie - powiedział w czwartek (23 kwietnia) wiceminister zdrowia Cezary Cieślukowski.

Cieślukowski odpowiadał w Sejmie na pytanie posłów Zjednoczonej Prawicy o realizację przez rząd postulatów pielęgniarek i położnych w związku z planowanym przez nie na maj strajkiem ostrzegawczym.

Wiceminister zapewnił, że problemy środowiska pielęgniarek i położnych są przedmiotem "nieustannej troski resortu".

Z przedstawionych przez niego danych wynika, że w kraju zatrudnionych jest ponad 245 tys. pielęgniarek i położnych i liczba ta praktycznie nie zmienia się od 2007 r. Podkreślił, że także bezrobocie w tej grupie zawodowej jest niskie i nie przekracza 6 tys. osób. "A zatem, na chwilę obecną, to zatrudnienie jest stabilne" - powiedział.

Zastrzegł jednak, że struktura wiekowa tej grupy zawodowej wskazuje na to, że w czasie najbliższych 10 lat można spodziewać się odejścia z zawodu ok. 70 tys. osób.

Wiceminister podkreślił, że obecnie tylko ok. 33 proc. osób wykształconych w tym kierunku bezpośrednio po studiach podejmuje pracę w zawodzie, a zasadniczą przyczyną tego stanu jest to, że proponowane wynagrodzenia "często wydają się pielęgniarkom zbyt niskie".

Przytoczył przy tym dane z ankiet, które MZ corocznie przeprowadza w zakładach opieki zdrowotnej, z których wynika, że średnie wynagrodzenie brutto pielęgniarki i położnej specjalistki w pierwszym miejscu pracy w 2014 r. wyniosło 3696 zł, starszej pielęgniarki i położnej - 3314 zł, a pozostałych pielęgniarek i położnych, które wchodzą do zawodu - 2971 zł.

- Pielęgniarki w swoich postulatach często odnoszą się do średniego wynagrodzenia w gospodarce, które wynosi ponad 3900 zł. W tym kontekście wynagrodzenia we wszystkich grupach zawodowych są niższe. Natomiast czy one są znacznie niższe, czy są rażąco niższe, to jest kwestia naszej wspólnej oceny i wyciągnięcia wniosków - dodał.

Zaznaczył, że w jego ocenie także skala emigracji pielęgniarek za granicę nie jest masowa. Jak powiedział, od maja 2004 r., tj. od wstąpienia Polski do Unii Europejskiej, do końca ub.r. izby pielęgniarskie wydały niewiele ponad 18 tys. zaświadczeń na potrzeby uznawania kwalifikacji zawodowych w UE.

- Ale to jeszcze niewiele znaczy, bo można wziąć to zaświadczenie i nie wiadomo co z nim robić. Natomiast w praktyce, ze statystyk unijnych wynika, że w krajach UE polskie pielęgniarki zwróciły się o decyzję w sprawie uznania kwalifikacji w 4719 przypadkach, z czego uznano 3608. Tak więc w stosunku do populacji pielęgniarek zatrudnionych w systemie jest to jedynie ok. 1,5 proc. Natomiast nie wykluczam, że ta liczba może rosnąć - powiedział.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH