Minister zdrowia: jest opcja, by wynagrodzenia na rezydentury były wypłacane w formie stypendium Konstanty Radziwiłł, minister zdrowia. Fot. PTWP/Piotr Waniorek

Rozważamy opcję, żeby wynagrodzenia na rezydentury były wypłacane w formie stypendium. Byłby jednak jeden warunek - lekarze musieliby potem pracować w Polsce - mówi minister zdrowia Konstanty Radziwiłł w wywiadzie dla Dziennika Gazety Prawnej.

- Rozważamy (...) opcję - żeby wynagrodzenia na rezydentury były wypłacane w formie stypendium. Ale byłby jeden warunek - lekarze musieliby potem pracować w Polsce. Jeżeli chcieliby wyjechać, musieliby zwrócić stypendium - podkreśla szef MZ.

Odnosząc się do przygotowywanego przez jego resort projektu zwiększającego nakłady na służbę zdrowia, przekonuje, że to decyzja historyczna. - Myślę, że po tym wszystkim, co się wydarzyło, nie ma żadnych powodów do protestów, zwłaszcza tak radykalnych - ocenia, nawiązując do trwającej od początku października głodówki lekarzy rezydentów.

Minister zauważa przy tym, że zwiększenie finansowania ochrony zdrowia oznacza ogromne konsekwencje dla budżetu państwa", bo mowa jest tu o pieniądzach "przekraczających sumę ponad 100 mld złotych".

- Taka decyzja musi być poprzedzona wieloma analizami. Nie można tego zrobić ot tak, jak chcą rezydenci, którzy z łatwością szafują różnymi kwotami bez żadnego pokrycia. Nie mogę zatem stwierdzić, że w trakcie negocjacji protestujący i rząd kiedyś spotkają się w połowie drogi - wykorzystujemy te środki, które mamy. Nie obiecam czegoś, czego polski budżet nie będzie w stanie udźwignąć - podkreśla Radziwiłł.

Pytany, czy nie obawia się, że pewnego dnia pieniądze te zamiast trafić do służby zdrowia, zostaną przeznaczone na inne cele, np. na wojsko, szef MZ przyznaje, że każdą regulację ustawową można zmienić. Są jednak - jak zauważa - takie decyzje jak ta, które trudno odwrócić z powodów politycznych, nawet przy zmianie rządu.

- Służba zdrowia jest wśród priorytetów społecznych na wysokiej pozycji, zatem każdy rząd miałby trudności we wprowadzeniu ograniczeń. Próba zabrania pieniędzy na zdrowie to polityczne samobójstwo - ocenia Radziwiłł.

Według niego proponowany przez rząd mechanizm zwiększający nakłady na ochronę zdrowia miałby wyglądać następująco: "co roku minister zdrowia będzie przez rozporządzenie zagospodarowywał środki z budżetu, które muszą być przeznaczone na ochronę zdrowia w wysokości stanowiącej odpowiedni dla danego roku odsetek PKB".

- Zgodnie z wytycznymi, będą to zakresy mające swoje źródło w konstytucji, zgodnie z którym państwo ma sprawować szczególną opiekę zdrowotną nad dziećmi, kobietami ciężarnymi, niepełnosprawnymi i osobami w podeszłym wieku. W dalszej kolejności minister ma kierować się danymi wynikającymi z map potrzeb. Trzecią grupę stanowią obszary, w których pacjenci muszą najdłużej czekać w kolejkach - mówi minister zdrowia.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH