Minister zapowiada kluczowe zmiany w systemie ochrony zdrowia

Wrócimy do systemu znaczącej roli lekarza rodzinnego, zmiany będą bardzo bolesne - zapowiedział minister zdrowia tłumacząc, w jaki sposób chce zmniejszyć kolejki do lekarzy.

Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz, który uczestniczył w czwartek (6 marca) w konferencji PSL: "Pakt dla zdrowia" zadeklarował, że z pełną determinacja będzie dążył do tego, żeby kolejki w Polsce się zmniejszyły.

- I nie tylko dlatego, że tego oczekuje premier - to jest oczywiste, jest moim szefem - ale dlatego, że uważam, że te zmiany są naprawdę potrzebne i one będą bardzo bolesne - podkreślił.

Wskazał, że obecnie pacjent krąży w labiryncie.

- Musimy tę drogę wyprostować i te zmiany, które będziemy proponowali, tę drogę wyprostują. Wrócimy do znaczącej roli lekarza rodzinnego w systemie - zapowiedział Arłukowicz.

Wskazał, że lekarze rodzinni już dziś mają duże kompetencje, z których nie zawsze jednak korzystają (mają m.in. prawo skierowania pacjenta, który tego wymaga na ponad 50 badań laboratoryjnych).

- Ale te kompetencje muszą także wzrosnąć, bo są badania, których lekarz rodzinny przeprowadzić dzisiaj nie może, i my spowodujemy to, żeby lekarz rodzinny miał większe kompetencje, ale też, żeby miał większą chęć do tego, żeby badania wszystkim tym, którzy ich potrzebują (...) na czas wykonywali - zadeklarował na konferencji minister.

W rozmowie z dziennikarzami doprecyzował, że zmiana będzie dotyczyła m.in. finansowania lekarzy rodzinnych. Dziś obowiązuje stawka kapitacyjna - lekarz otrzymuje pieniądze za to, że pacjent jest u niego zapisany. Ten system ma się zmienić, choć minister nie powiedział na razie jak - pakiet zmian ma być zaprezentowany za kilka tygodni.

Arłukowicz podkreślał, że "jesteśmy w przededniu kluczowych zmian" w systemie ochrony zdrowia.

Jak mówił, nie będą one proste do przeprowadzenia, bo system finansowy w Polsce odgrodził od siebie trzy systemy: lekarza rodzinnego, specjalisty i szpitala.

- Mało tego struktura właścicielska oddzieliła szpitale od siebie (...) Czy można efektywnie zarządzać systemem, w którym właścicielami szpitali są w Polsce: wójtowie, burmistrzowie, prezydenci miast, starostowie, marszałkowie, rektorzy wyższych uczelni i szefowie kilku resortów? - pytał szef resortu zdrowia.

Wskazywał też na problem rozdrobnienia kontraktów NFZ.

- Wokół wielkich publicznych szpitali wyrastają jak grzyby po deszczu niewielkie podmioty lecznicze, w których (...) często pracują ci sami lekarze, którzy konkurują o kontrakt publiczny z dużym szpitalem publicznym - powiedział minister, dodając, że wyłuskiwane są kontrakty na najbardziej atrakcyjne finansowo procedury.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH