Mimo problemów, warto przekształcać

Posiadaliśmy jeden szpital, który został przekształcony w spółkę. Dotąd przynosiła ona zyski. Problemy wynikają stąd, że placówka w tym roku otrzymała o 2 mln zł niższy kontrakt - mówi w wywiadzie dla serwisu portalsamorzadowy.pl Wojciech Lubawski, prezydent Kielc.

- Mimo komercjalizacji miejskiego szpitala, jest z nim problem. Odchodzą interniści, którzy pracowali na oddziale. Pacjentów ewakuowano do innych lecznic w Kielcach...
Wojciech Lubawski: - Skomercjalizowana placówka dotąd przynosiła zyski. Przy przekształceniu spłaciliśmy 30 mln zł długu, dziś zyski wynoszą kilka milionów zł rocznie. Myślimy też o sprzedaży miejskich udziałów w szpitalu. Służba zdrowia działa zdecydowanie lepiej, niż kiedyś działała. Problemy wynikają stąd, że placówka w tym roku otrzymała o 2 mln zł niższy kontrakt.

Podstawą do przekształcenia jest słuszny argument - nie przewiduje się w jednostkach działających zgodnie z ustawą o ZOZ-ie rozwiązań zakładających upadłość, tak jak ma to miejsce w spółkach komunalnych. W efekcie chodzi o bardzo konkretne pieniądze. Także ważące na codziennym działaniu placówki.

Chodzi o to, że firmy dostarczające leki, aparaturę itp. żerują na tych szpitalach, które nie mogą skonać, dają im wszystko z odroczonym terminem płatności, na kredyt, nawet nie badając ich kondycji, bo wiadomo, że i tak w końcu państwo zapłaci. A dyrektorzy SPZOZ-ów ratując się - z powodu braku płynności - przyjmują każdą, nawet najmniej korzystną ofertę, byle tylko móc leczyć…

- A przychodnie?
- 18 przychodni zgrupowaliśmy w sześć spółek, które prowadzą lekarze oraz pracownicy. Przez 5 lat dzierżawiliśmy tym spółkom obiekty, które te spółki w końcu wykupiły. Ułatwiliśmy im to kupno, rozkładając zapłatę na oprocentowane raty. Było to korzystniejsze niż kredyt w banku.

Dzisiaj, kiedy idzie się do przychodni, nie ma kolejek. Obiekty są wyremontowane. Dostęp do usług jest lepszy - tak uważam. Bo my dbamy w Kielcach o ochronę zdrowia. Posiadamy najlepszą poradnię onkologiczną w Polsce.

- Co pan sądzi o głośnej ostatnio kwestii zadłużenia samorządów?
- Zadłużenie miast jest w wielu punktach nietransparentne. Istnieje mechanizm określający jego procent, poza który nie możemy wyjść. Kolosalne zadłużenie ma jednak miejsce w ochronie zdrowia. Ten dług, który wzrasta, ktoś w końcu musi spłacić.

Jeżeli minister zdrowia nie skomercjalizuje służby zdrowia, stale istnieć będą problemy. Jeśli długu nie spłaci samorząd, będzie to musiało zrobić państwo. Bo to są długi państwa jako całości.

Cały wywiad: http://www.portalsamorzadowy.pl
Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH