Mapy potrzeb zdrowotnych w onkologii: poprawna analiza, błędne wnioski? Nie brakuje ocen, że z profesjonalnie sporządzonej analizy nie wszędzie wyciągnięto poprawne wnioski Fot. Archiwum RZ

Ministerstwo Zdrowia opublikowało 31 grudnia ub.r. na swojej stronie internetowej mapy potrzeb zdrowotnych w onkologii. Obecnie analizują je zarówno lekarze, jak i dyrektorzy szpitali. Z pierwszych ocen wynika, że dostrzegają w nich sporo niedociągnięć.

Kilka dni po opublikowaniu map na stronie MZ Polskie Towarzystwo Onkologiczne wystosowało list do ministra zdrowia z prośbą o włączenie przedstawicieli PTO do prac w wojewódzkich zespołach ds. map potrzeb zdrowotnych.

Prof. Jacek Fijuth, przewodniczący Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, wskazywał w piśmie, że PTO z niepokojem obserwuje krytyczne doniesienia medialne na temat utworzonych przez Ministerstwo Zdrowia regionalnych map potrzeb zdrowotnych,  dotyczące głównie pośpiechu towarzyszącego ich powstawaniu oraz braku dokładności w kontraktowaniu. Zwracał także uwagę na potrzebę rzetelności tworzenia map.

- Ocena map pod kątem ich jakości i przydatności jest obecnie dyskutowana przez członków Zarządu Głównego PTO. Zdania są podzielone. ZG PTO przygotuje w najbliższym czasie uzgodnione stanowisko w tej sprawie - poinformował nas prof. Fijuth.

Prof. Tomasz Grodzki, dyrektor Szpitala Specjalistycznego im. A. Sokołowskiego w Szczecinie, senator RP (PO), także nie ukrywa, że oceniając mapy potrzeb zdrowotnych w onkologii ma ambiwalentne odczucia.

Co z rakiem płuca?

- Z jednej strony należy docenić próbę usystematyzowania danych i określenia potrzeb na kolejne lata, choć warto zauważyć, że dane te nie są niczym nowym. Znamy je z rocznika statystycznego GUS i raportów konsultantów, obecnie zostały jednakże zebrane w jednym miejscu, co także jest jakąś wartością - mówi Rynkowi Zdrowia prof. Grodzki.

- Zastrzeżenia budzi jednak zbyt duże uproszczenie w zestawieniu szpitali, ponieważ ograniczono się w skali kraju do zaledwie 19 placówek leczących pacjentów onkologicznych. Taka lista nie daje prawdziwego obrazu, można mieć zatem zastrzeżenia w kwestii metodologii - dodaje.

W ocenie prof. Grodzkiego, specjalisty chirurgii klatki piersiowej, zbyt mało miejsca poświęcono ponadto rakowi płuca, największemu zabójcy wśród nowotworów.

- Mam nadzieję, że zajmą się nim w większym zakresie mapy potrzeb zdrowotnych dla pulmonologii. W mapach onkologicznych nie ma bowiem słowa na temat kompleksowego leczenia raka płuca, nie widać w nich żadnego systemu dedykowanemu temu nowotworowi - zauważa Tomasz Grodzki.

Wyjaśnia, że wynika to z pewnej tradycji: oddziały torakochirurgiczne i pulmonologiczne działają zazwyczaj w dawnych ośrodkach przeciwgruźliczych. Zdaniem profesora, są jednak w kraju rozwiązania, które można wskazać jako modelowe.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH