Małecka-Libera: losy ustawy o zdrowiu publicznym zależą od prezydenta Pałac Prezydencki w Warszawie; FOT. Wikimedia Commons

- 30 września ustawa o zdrowiu publicznym trafi do Senatu. Prawdopodobnie tego dnia opuści parlament. Potem wszystko zależy od pana prezydenta - czy podpiszę tę ustawę, czy nie - powiedziała wiceminister zdrowia Beata Małecka-Libera w sobotę (26 września) na konferencji w Ustroniu.

Sejm przyjął ustawę o zdrowiu publicznym 11 września. Senacka komisja zdrowia nie wniosła do niej poprawek.

- Wszystko wskazuje na to, że proces legislacyjny zakończy się 30 września - stwierdziła Beata Małecka-Libera, autorka ustawy o zdrowiu publicznym. Dodała, że po wyjściu ustawy z parlamentu jej dalsze losy zależą od tego, czy prezydent ją podpisze, czy nie.

Podczas konferencji "Polka w Europie" (25-27 września 2015 r.) w Ustroniu Beata Małecka-Libera wyraziła nadzieję, że prezydent Andrzej Duda podpisze ustawę: - Szkoda byłoby całej pracy nad dokumentem, na który środowisko medyczne czeka od około 10 lat - przypominała.

Zaznaczyła, że jeśli ustawa wejdzie w życie, wówczas na mocy jej odpowiednich zapisów, wprowadzony zostanie Narodowy Program Zdrowia, który jest obecnie na etapie konsultacji.

- Mam nadzieję, że obecny rząd zdąży skierować NPZ pod obrady Rady Ministrów. Nie mogliśmy tego zrobić wcześniej, gdyż zgodnie z prawem i legislacją, najpierw musiała powstać ustawa o zdrowiu publicznym - wyjaśnia wiceminister zdrowia.

- Nie wyobrażam sobie tego, by przyszłe rządy nie chciały realizować tego programu - w obecnym czy zmienionym zakresie - podkreśliła.

Zdaniem wiceminister zdrowia od pewnego czasu można zaobserwować w Polsce nie do końca uzasadnioną tendencję tworzenia odrębnych, narodowych programów dla poszczególnych grup schorzeń - w randze osobnych ustaw.

- Ja natomiast jestem zdecydowaną zwolenniczką Narodowego Programu Zdrowia. To właśnie realizacja NPZ jest strategicznym wyzwaniem w zakresie poprawy stanu zdrowia całego społeczeństwa - powiedziała.

- Do takich strategicznych wyzwań należy ochrona zdrowia psychicznego - wskazała Małecka-Libera. Przypominała, że w ostatnich dniach wiele emocji, w kontekście ustawy o zdrowiu publicznym, wzbudziła kwestia włączenia do NPZ Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego (NPOZP).

- Psychiatrzy wszczęli swoisty alarm, a niektórzy wręcz zarzucali mi, że chcę zlikwidować NPOZP. Tymczasem jestem tą osobą, która - na prośby od lat kierowane przez środowisko psychiatrów - po raz pierwszy wpisała do ustawy środowiskowe centra zdrowia psychicznego - mówiła Beata Małecka-Libera.

Jej zdaniem włączenie NPOZP do Narodowego Programu Zdrowia - który jest „dokumentem wagi państwowej w dziedzinie zdrowotności społeczeństwa” - a tym samym do ustawy o zdrowiu publicznym, podnosi rangę i znaczenie ochrony zdrowia psychicznego.

- Właśnie poprzez NPZ powinniśmy jasno zadeklarować, które cele do osiągnięcia są najważniejsze dla całego społeczeństwa. Ustawa o zdrowiu publicznym po raz pierwszy precyzuje dodatkowe źródło finansowania działań w tym zakresie - zaznaczyła Małecka-Libera.

- Oczywiście można narzekać, że w pierwotnych planach te pieniądze były większe - przyznała.

- Jednak po wielu latach dyskusji o potrzebie wdrożenia ustawy o zdrowiu publicznym, taki dokument wreszcie ma szansę wejść w życie, wraz z ustawową gwarancją zapewnienia środków między innymi na profilaktykę oraz edukację zdrowotną - podkreśliła Beata Małecka-Libera.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH