MZ wdraża nowy program prokreacyjny - bez in vitro. Zacznie od Łodzi MZ wdroży nowy program prokreacyjny - bez in vitro. Fot. Shutterstock

W Łodzi powstaje pierwsza rządowa klinika diagnostyki i leczenia niepłodności. Ma być ilustracją tego, nad czym pracuje Zespół ds. projektu programu z zakresu zdrowia prokreacyjnego. Klinika, w której dostępna będzie pełna diagnostyka i leczenie (z wyjątkiem zapłodnienia pozaustrojowego) ma być przeciwwagą dla "Programu In vitro".

Klinika powstaje w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Zdaniem ekspertów wybór padł na Łódź, ponieważ Instytut od dawna zajmuje się leczeniem niepłodnych par. W Centrum nie tylko pracują wybitni eksperci, ale też znajduje się zaplecze techniczne. Dzięki temu lekarze już od lat prowadzą kompleksową diagnostykę: hormonalną, immunologiczną, genetyczną i ginekologiczną. Te wszystkie elementy są niezbędna przy diagnozowaniu niepłodności.

W Instytucie obecnie przeprowadzany jest remont, a resort zdrowia wspólnie z powołanym Zespołem opracowuje treść programu, w ramach którego będzie się odbywało leczenie.

Konieczna standaryzacja i indywidualizacja
Prof. Stanisław Radowicki, konsultant krajowy w dziedzinie położnictwa i ginekologii, a także członek wspomnianego Zespołu, zaznacza, że w skład nowego programu prokreacyjnego wejdą wszystkie procedury obowiązujące na świecie, które służą dokładnej diagnostyce i leczeniu niepłodności, z pominięciem in vitro.

Jak wyjaśnia Program in vitro jest programem zamkniętym, a jego obowiązywanie kończy się w czerwcu br. Z tego też powodu osoby zaproszone do pracy nad nowy programem muszą stosować się do aktualnego w tej chwili stanu prawnego.

- Nie jest tak, że obecnie nie ma w Polsce klinik, które zajmują się diagnostyką i leczeniem niepłodności. Takie kliniki działają. Jednak nasze obecne prace mają sprawić, że stosowana w nich diagnostyka zostanie unowocześniona i wystandaryzowana. Wszystkie obecnie znane i opisane procedury muszą znaleźć się we wszystkich tych klinikach - podkreśla prof. Radowicki.

Zaznacza też, że standaryzacja to nic innego, jak pewien pakiet postępowania diagnostycznego i leczniczego. Jest on bardzo ważny. Ale równie ważna jest indywidualizacja postępowania diagnostycznego i leczniczego. Dlatego też ona również będzie zachowana. Do czerwca założenia do programu mają być gotowe.

Większy nacisk na męską niepłodność
Z kolei prof. Krzysztof Szaflik, kierownik Kliniki Ginekologii, Rozrodczości i Terapii Płodu Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi, także pracujący we wspomnianym zespole zaznacza, że wskazane przez prof. Radowickiego procedury, które są z punktu widzenia medycznego słuszne i wnoszące wkład w cały proces diagnostyki, na pewno będą dodatkowo znacznie poszerzone.

- Projekt nowego programu prokreacyjnego zakłada, że zarówno diagnostyka, jak i leczenie będą miały charakter wieloprofilowy. Każda para będzie trafiała do zespołu terapeutycznego złożonego z 6-7 specjalistów. Wśród nich znajdą się m.in.: ginekolog, urolog, androlog, endokrynolog i psycholog. Będzie też część ultrasonograficzna i diagnostyczna - podkreśla prof. Szaflik.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH