MZ o programie in vitro: wkrótce umowy z klinikami

W przyszłym tygodniu zostaną podpisane umowy z klinikami uczestniczącymi w rządowym projekcie refundacji in vitro - poinformował w czwartek (20 czerwca) minister zdrowia Bartosz Arłukowicz.

- Zakończyliśmy procedurę wyłaniania klinik, które będą uczestniczyły w rządowym programie in vitro. Projekty umów zostaną przesłane do klinik. One wszystkie zostaną w przyszłym tygodniu podpisane, po to, aby 1 lipca program mógł ruszyć i pacjenci mogli zgłosić się do klinik - powiedział minister dziennikarzom w Krakowie.

Jak podkreślił, umowy mają standardową formę, taką jak podpisywane w resorcie przy realizacji wielu innych programów zdrowotnych. - One nie powinny wzbudzać kontrowersji. Zostaną przesłane dzisiaj i jutro do uczestników programu - zapowiedział Arłukowicz.

Łącznie do programu zostało zakwalifikowanych 26 klinik. Znajdują się one na terenie całego kraju i będą uczestniczyły w programie od 1 lipca br. do 30 czerwca przyszłego roku. Pomiędzy kliniki zostanie rozdysponowanych ponad 67,3 mln zł.

- Będziemy kontrolowali jak w Polsce przebiega procedura in vitro. Po pół roku chcemy stworzyć raport oceniający, co działo się przez sześć miesięcy. Mam nadzieję, że ten program będzie momentem, w którym po pierwsze - in vitro będzie rozumiane jako nowoczesna metoda leczenia, po drugie - zdejmiemy z niej polityczny ciężar. Staram się odsuwać politykę od in vitro. Nie zawsze się to udaje, dlatego robimy swoje, program wchodzi w życie 1 lipca - mówił Arłukowicz.

Zadaniem klinik będzie zapewnienie kompleksowego dostępu do świadczeń związanych z in vitro. Chodzi m.in. o wszystkie procedury dotyczące przygotowania do pobrania gamet męskich i żeńskich, tworzenie, przechowywanie i zapewnienie bezpieczeństwa zarodków oraz transfer utworzonych zarodków do macicy. Kliniki będą zobowiązane do przestrzegania zasad określonych w programie. MZ podkreśla, że ma to na celu przede wszystkim bezpieczeństwo i wysoki standard wykonywania in vitro.

Dane klinik będą umieszczone w elektronicznym rejestrze. Będą w nim także dane kobiet poddawanych in vitro. Chodzi m.in. o datę zgłoszenia i zakwalifikowania do programu refundacyjnego, informację o niepłodności, liczbie i rodzaju wykonanych badań, liczbie i jakości pobranych gamet, liczbie utworzonych, przeniesionych i przechowywanych zarodków. W rejestrze będą też informacje o powikłaniach związanych ze sztucznym zapłodnieniem oraz dane o liczbie uzyskanych ciąż, ich przebiegu, urodzeniu dziecka i jego stanie zdrowia.

Z rządowego programu refundacji in vitro ma skorzystać w ciągu trzech lat ok. 15 tys. par. Aby w nim uczestniczyć, nie trzeba być małżeństwem, nie określono bowiem statusu prawnego pary, która może wziąć udział w programie. Będą mogły z niego skorzystać pary, u których stwierdzono bezwzględną przyczynę niepłodności lub udokumentowano nieskuteczne leczenie niepłodności w ciągu ostatniego roku przed zgłoszeniem się do programu.

Do programu kwalifikowane będą kobiety do 40. roku życia. Wykluczone będą kobiety, które miały problemy z donoszeniem wcześniejszych ciąż. Nie przewidziano także dawstwa komórek jajowych lub plemników od innych osób.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH