MZ nie rezygnuje z obowiązkowej cytologii i mammografii

Projekt wprowadzenia do badań wstępnych i okresowych obowiązkowej cytologii i mammografii, który zdaniem jednych byłby milowym krokiem w profilaktyce, a zdaniem innych - rażącym naruszeniem swobód obywatelskich, przesunie się nieco w czasie.

Ponieważ proponowane przepisy wzbudzały zbyt wiele kontrowersji, resort zdrowia chce najpierw przekonać, że pomysł nie jest wcale zły.

Jak przyznaje w rozmowie z Rynkiem Zdrowia Piotr Olechno, rzecznik Ministerstwa Zdrowia, projekt regulacji, która ma wprowadzić obowiązkowe badania mammograficzne i cytologiczne dla kobiet pracujących, wzbudził podczas konsultacji społecznych sprzeciw niektórych środowisk.

– Dlatego resort zdrowia postanowił zorganizować najpierw akcję informacyjno-edukacyjną, która przekona przeciwników obowiązkowych badań profilaktycznych dla kobiet, że wspomniane przepisy mogą w znaczący sposób zwiększyć wykrywalność nowotworów i zmniejszyć umieralność na raka szyjki macicy i raka piersi. Uważamy, że projekt jest bardzo dobry i chcemy kontynuować jego procedowanie – mówi Piotr Olechno.

Taniej i zdrowiej
Prace nad wprowadzeniem obowiązkowych badań mammograficznych i cytologicznych Ministerstwo Zdrowia rozpoczęło w 2008 r. Projektowane przepisy zakładają objęcie obowiązkowymi badaniami diagnostycznymi w celu wykrycia raka szyjki macicy kobiet w wieku 25-59 lat, a w przypadku raka piersi kobiet w wieku 50-69 lat.

Głównymi celami są: doprowadzenie do zwiększenia poziomu zgłaszalności kobiet pozostających w stosunku pracy na badania przesiewowe, zwiększenie wykrywania zachorowalności i obniżenie umieralności w Polsce. W konsekwencji obniżeniu mają ulec wydatki na długotrwałe i kosztowne leczenie: chemioterapię, radioterapię i chirurgię onkologiczną.

Szacuje się, że koszt badań wyniesie ponad 86 mln zł. Pieniądze na ten cel miałyby pochodzić z niewykorzystanych środków na profilaktyczne badania zdrowotne. Co roku do kasy NFZ wraca 70 proc. tych środków, ponieważ kobiety nie zgłaszają się na badania. Jak wynika z danych Funduszu, w 2008 r. rozesłano ponad 980 tys. zaproszeń na badania mammograficzne. Skorzystało z nich zaledwie 153 tys. kobiet (15,76 proc.). Na ponad 2 mln 660 tys. zaproszeń na badania cytologiczne odpowiedziało jedynie 7,81 proc. pań (ponad 201 tys. badań).

Dwucyfrowe wskaźniki śmiertelności
Tymczasem Polska ma jeden z najwyższych współczynników zachorowalności a także najwyższy współczynnik śmiertelności spowodowanej rakiem szyjki macicy wśród państw Unii Europejskiej. Jak podaje MZ, wskaźnik zachorowalności na raka szyjki macicy w Polsce wynosi 18,1 przypadków w przeliczeniu na 100 tys. kobiet, natomiast wskaźnik śmiertelności (stosunek liczby zgonów do liczby zachorowań) kształtuje się na poziomie 55 proc. W krajach, które od wielu lat obejmują badaniami cytologicznymi praktycznie całą populację kobiet, wskaźniki te są jednocyfrowe.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH