Lubuskie: Fundusz zerwał umowę z firmą wykonującą badania w mammobusie

Do Lubuskiego Oddziały Wojewódzkiego NFZ wpłynęło kilkadziesiąt skarg od kobiet, które w ciągu ostatnich dwóch lat robiły badania w jeżdżącym po województwie mammobusie firmy FADO. Skarżące się albo nie otrzymały wyników badań, albo badanie było źle wykonane. Fundusz zrezygnował z usług firmy i powiadomił prokuraturę.

Problem dotyczy kobiet, które wykonywały mammografię w ramach programu profilaktycznego wczesnego wykrywania raka piersi. Centrum Usług Medycznych FADO umowę na mammografię z Lubuskim OW NFZ miało podpisaną od 2005 r. Przez kilka lat współpraca układała się poprawnie.

Pierwsze skargi wpłynęły do Funduszu dwa lata temu, były to jednak pojedyncze wypadki.

– W kolejnym roku, liczba takich zażaleń wzrosła i było to już kilkadziesiąt zawiadomień. Kobiety skarżyły się, że nie otrzymały wyników badań mammograficznych lub dostały informacje o ich błędnym wykonaniu. Wtedy zdecydowaliśmy się ostro zareagować – mówi portalowi rynekzdrowia.pl Sylwia Malcher-Nowak, rzecznik lubuskiego oddziału NFZ.

Jak wyjaśnia nasza rozmówczyni, Fundusz sprawdził w systemie monitorującym przebieg badań w ramach programu profilaktycznego, liczbę anulowanych mammografii przez firmę FADO.

– Okazało się, że jest ich nieporównywalnie więcej niż u innych firm biorących udział w programie. Do stu losowo wybranych kobiet, które zgodnie z tymi informacjami miały mieć wykonane badanie w mammobusie wysłaliśmy zapytanie w tej sprawie. Część kobiet potwierdziła, że wykonały badanie i nie otrzymały jego wyników lub badanie ze względu na wady techniczne nie nadawało się do odczytu – dodaje rzecznik.

Jak dodaje Sylwia Malcher-Nowak większość tych kobiet nie zdecydowała się na powtórne badania. Część z nich straciła zaufanie do specjalistów, część obawiała się o swoje zdrowie.

Mammografię zalecana jest raz na dwa lata, częstsze naświetlanie może bowiem okazać się szkodliwe.

Anna Siondalska, prezes FADO w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl twierdzi, że cała sprawa jest wynikiem złej interpretacji danych.

– Anulowanie w systemie badań nie oznacza, że takie zostało wykonanie błędnie. Do systemu są wprowadzane pacjentki w dniu zapisu, co niekiedy ma miejsce na kilka tygodni przed faktycznym badaniem. Zdarza się, że część pacjentek rezygnuje z danego terminu, i chce ponownie zapisać się w innym dniu. W takim wypadku musimy anulować w systemie wcześniejszy wpis – wyjaśnia prezes.

Dodaje, zdarzają się też sytuacje, kiedy odczyt zdjęcia jest niemożliwy, ze względu na artefakty uwidocznione na zdjęciach. Wtedy konieczne jest powtórzenie badania.

– Zawsze informujemy o tym panie listownie i podajemy możliwe następne terminy badań. Dopuszczalna międzynarodowymi normami, nie przekraczana przez FADO ilość badań wadliwych technicznie, to 3% – mówi prezes.

W ciągu trwania umowy z LOW NFZ firma wykonała 17 tys. mammografii. Fundusz uważa jednak, że firma nie sprawdziła się.

– Grupa ekspertów, w tym radiolodzy, skontrolowała na nasze zlecenie jakość zdjęć. Wyniki tej kontroli były na tyle niepokojące, że Fundusz zdecydował się wypowiedzieć umowę firmie – stwierdza Sylwia Malcher-Nowak.

Preses Siondalska zapewnia, że wszystkie kontrole prowadzone przez inne oddziały NFZ w Polsce nie stwierdzały nieprawidłowości w działalności firmy. FADO złożyło zażalenie na czynności dyrektora lubuskiego oddziału funduszu do Centrali NFZ.

Lubelski OW NFZ jest przekonany, że doszło do narażenia zdrowia wielu kobiet, dlatego zdecydował się skierować sprawę do prokuratury.  

 

 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH