Łódź: magistrat przygotował projekt ustawy "antydopalaczowej" Projekt ustawy zakłada, że dopalacze powinny być penalizowanie dokładnie tak samo, jak narkotyki. Fot. Archiwum

Zastąpienie kar administracyjnych sankcjami karnymi w postaci ograniczenia wolności m.in. za posiadanie, produkcję i handel dopalaczami - zakłada projekt "antydopalaczowej" ustawy przygotowany przez zespół prawników z łódzkiego magistratu. Teraz trafi on do łódzkich posłów.

Propozycję nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii mającą na celu zapobieganie produkcji i rozpowszechnianiu dopalaczy przedstawiono we wtorek (18 kwietnia)  w Urzędzie Miasta Łodzi. Projekt nowych regulacji prawnych został opracowany na polecenie prezydent miasta Hanny Zdanowskiej przez specjalny zespół prawników powołany do walki z handlem substancjami psychoaktywnymi w mieście.

- W Łodzi sukcesywnie zmieniliśmy krajobraz miasta za sprawą zwalczania handlu dopalaczami. Obecnie na skutek wyroku ogłoszonego przez sąd udało nam się skutecznie ograniczyć możliwość korzystania z lokali, w których odbywała się sprzedaż tych środków. To jednak nie zamyka sprawy, ponieważ handel nimi nie musi odbywać się w sklepach, ale może np. przez internet, czy poprzez sieci dilerów. W związku z tym poszliśmy o krok dalej - wyjaśniła prezydent Łodzi.

Jak mówiła, dopalacze to dżuma XXI wieku, która wyniszcza młode osoby i dlatego potrzeba zmian systemowych.

- Nie doczekaliśmy się jednak na odpowiednią ustawę ze strony Sejmu i postanowiliśmy napisać oraz zgłosić ją sami- tłumaczyła prezydent Zdanowska.

Jak podkreślił jeden z autorów przygotowanego projektu ustawy mecenas Sebastian Bohuszewicz z Wydziału Prawnego UMŁ zakłada ona, że dopalacze powinny być penalizowanie dokładnie tak samo, jak narkotyki, a dotychczasowe kary administracyjne zastąpiono odpowiednimi sankcjami karnymi.

Przedstawione nowe regulacje prawne określają, że produkcja tego typu substancji zagrożona byłaby karą do trzech lat więzienia, a gdy producent działa hurtowo - powyżej trzech lat. Za wprowadzanie ich do obrotu zaproponowano karę nawet do 12 lat więzienia, a za nakłanianie do ich brania ma grozić do ośmiu lat pozbawienia wolności. Karane byłoby również posiadanie i przewożenie tego typu substancji.

- Po konsultacjach z policją, prokuraturą i sanepidem doszliśmy do wniosku, że droga administracyjna, która była stosowana do tej pory nie zdaje egzaminu. Spółki, na które nakładane są kary, znikają, a kary pozostają nieściągalne, zaś zagrożenie zostaje. Policja zwraca uwagę, że handel coraz częściej schodzi do sieci dilerskich i dopalacze są rozprowadzane jak narkotyki. Dlatego wspólnie z tymi służbami przyjęliśmy stanowisko, że dopalacze powinny być penalizowanie, dokładnie tak, jak narkotyki - wyjaśnił prawnik.

Zaznaczył, że przejście do walki z tym zjawiskiem jak z przestępczością narkotykową to jedyna skuteczna droga jego wyeliminowania.

Projekt ustawy zakłada również odejście od stosowanej obecnie listy substancji zakazanych, która jest mało skuteczna, ponieważ ustawodawca nie nadąża z jej uzupełnianiem i przewiduje nową ogólną definicję dopalacza będącego nowym środkiem psychoaktywnym lub środkiem zastępczym mogącym stanowić zagrożenie dla życia lub zdrowia.

Przygotowana w łódzkim magistracie propozycja nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii ma teraz trafić do wszystkich posłów z okręgu łódzkiego.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH