Lekarze o noweli ustawy o konsultantach

Doradcy ministra zdrowia już niedługo będą musieli upubliczniać informacje dotyczące swoich dodatkowych źródeł zarobku. Środowisko medyczne nie godzi się z tą sytuacją.

Wzmocnienie roli konsultantów medycznych jako doradców ministra i wojewodów - to cel projektu nowelizacji ustawy o konsultantach w ochronie zdrowia, który 17 czerwca przyjęła Rada Ministrów. Nowela ma gwarantować większą przejrzystość wykonywania zadań przez konsultantów.

Zgodnie z nią wszyscy konsultanci oraz kandydaci na konsultantów będą składali oświadczenia, ujawniając informacje o faktach, które mogłyby skutkować ewentualnymi konfliktami interesów między pracą konsultanta a inną działalnością, którą prowadzą. Konsultantowi, który go nie złoży, grozi natychmiastowe odwołanie, a w niektórych przypadkach specjalista może być pociągnięty do odpowiedzialności karnej.

Lista dodatkowych zajęć konsultantów medycznych, które mogą tworzyć konflikt interesów w ich pracy na rzecz resortu zdrowia, jest długa. Znajdują się na niej m.in. praca doradcza dla firm farmaceutycznych, opłacane wyjazdy na kongresy naukowe, własna placówka medyczna, zasiadanie w zarządzie spółek, a także członkostwo w fundacjach i stowarzyszeniach.

Najwięcej kontrowersji wśród zainteresowanych budzi fakt upublicznienia udziałów w placówkach prywatnych. Ich zdaniem obowiązek wpisania tych informacji w oświadczeniach jest przesadą, ponieważ może sugerować, że każde partycypowanie w dochodach niepublicznych klinik jest równoznaczne z działaniem na niekorzyść publicznej ochrony zdrowia. 

Kolejną kwestią, która oburza lekarzy, to dostęp do tych danych wszystkich Polaków - oświadczenia będą umieszczane w Biuletynie Informacji Publicznej Ministerstwa Zdrowia. Według oceny prof. Wiesława Jędrzejczaka, byłego konsultanta w dziedzinie hematologii wystarczy, by były one znane instytucji państwowej, dla której pracuje dany konsultant. Jego zdaniem upublicznianie tego typu danych może być wręcz niebezpiecznie.

Popiera go prof. Lucjusz Jakubowski, który do początku maja br. był konsultantem krajowym w dziedzinie genetyki klinicznej. Jego zdaniem informacje o korzyściach majątkowych doradców powinny być tylko do wiedzy ministra zdrowia. Dodaje też, że z opiniami konsultantów mało kto się liczy. Przez 3 lata jego pracy nie otrzymał jakiejkolwiek odpowiedzi z resortu zdrowia czy NFZ na dziesiątki pism, które zawierały różnego typu wnioski, analizy, propozycje zmian także z legislacyjnego punktu widzenia.

Nie wszyscy konsultanci są przeciwko upublicznianiu informacji. Prof. Maciej Siedlar, konsultant w dziedzinie immunologii wyjaśnia, że każdy na ten problem patrzy z perspektywy własnej specjalizacji. Jeśli chodzi o immunologię kliniczną, nie ma tu nic do ukrycia a on sam nic nie traci.

Tymczasem z analizy przeprowadzonej w Angli, która dotyczyła lobbingu firm farmaceutycznych  wynika, że grupa konsultantów krajowych jest narażona na duże pokusy rynku farmaceutycznego. Jednym z powodów są zbyt niskie zarobki. Przyznają to sami konsultanci. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH