Leczenie Polaków za granicą: tak blisko, ale nadal bardzo daleko

NIK rekomenduje ministrowi zdrowia uproszczenie procedur administracyjnych, które do tej pory skutecznie utrudniają pacjentom podjęcie leczenia poza krajem. Poprzedni rząd zrobił wiele, żeby zablokować Polakom dostęp do placówek medycznych w krajach UE. Jak postąpi obecny?

- Ustalenia kontroli wskazują, że główną barierą była konieczność samodzielnego sfinansowania zabiegów przez pacjentów, którym następnie NFZ refundował koszty. Ponadto w części świadczeń wprowadzono ograniczenie polegające na uzyskaniu zgody dyrektora oddziału NFZ na leczenie za granicą - prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski wyliczał przeszkody, jakie musi pokonać polski pacjent, żeby skorzystać z wprowadzonej 25 października 2013 r. w UE transgranicznej opieki zdrowotnej (w innych krajach takich blokad nie ma).

W Polsce doprowadziły one do tego, że z miliarda zł zarezerwowanych na transgraniczną opiekę zdrowotną NFZ w latach 2014-2016 wydał jedynie 26 mln zł.

Wprowadzenie dyrektywy transgranicznej
nie zwiększyło znacząco dostępności do świadczeń zdrowotnych. Średni czas oczekiwania na zabieg w kraju, np. w przypadku zaćmy czy chorób stawów nawet się wydłużył. Działo się tak mimo zwiększających się nakładów na ten cel w kraju - ocenił Kwiatkowski.

Z danych NIK wynika, że do NFZ od 2014 do 2017 r. wpłynęło 17 090 wniosków o zwrot kosztów za leczenie za granicą; 91 proc. z nich dotyczyło zaćmy, na usunięcie której nie trzeba prosić dyrektora oddziału NFZ o zezwolenie. Chorzy najczęściej jeżdżą na zabiegi do Czech, gdzie koszty są podobne jak u nas. Z tej możliwości najchętniej korzystają mieszkańcy dolnośląskiego, opolskiego i śląskiego.

Jak mówiła jakiś czas temu Rynkowi Zdrowia dr hab. Katarzyna Michalska-Małecka z Kliniki Okulistyki Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Katowicach, rocznie w Polsce wystawia się ok. 265 tysięcy nowych skierowań na operację usunięcia zaćmy. Tymczasem w ciągu roku wykonuje się 242 tys. takich zabiegów.

- Ten deficyt rośnie więc z każdym rokiem i będzie się pogłębiał - ze względu na starzejące się społeczeństwo osób z zaćmą przybywa - podkreślała. Wskazywała także na potrzebę weryfikacji kolejek, gdyż nierzadko wśród oczekujących są osoby, które jeszcze nie kwalifikują się do przeprowadzenia zabiegu.

Można to różnie ocenić, również tak, że zdeterminowani chorzy zmuszeni do szukania najróżniejszych sposobów, by jak najszybciej dostać się do okulisty i nie czekać latami na zabieg, mogą liczyć na zrozumienie ze strony swoich lekarzy.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH