Prof. Aleksander Araszkiewicz, były prezes Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego
Trwa spór między między psychiatrami a psychoterapeutami, dotyczący zasad dopuszczania do zawodu psychoterapeuty. Portal rynekzdrowia.pl rozmawia z obiema stronami, m.in. z prof. Aleksandrem Araszkiewiczem, współautorem projektowanych przepisów, które - zdaniem ich krytyków - ograniczą dostęp Polaków do psychoterapii.
Przypomnijmy, że powodem tej gorącej dyskusji jest projekt ustawy o niektórych zawodach medycznych i zasadach uzyskiwania tytułu specjalisty w innych dziedzinach mających zastosowanie w ochronie zdrowia.
PFP: Zagrożona równość podmiotów
Zdaniem Polskiej Federacji Psychoterapii (PFP) nowa ustawa – jeśli wejdzie w życie – zawłaszczy dostęp do zawodu psychoterapeuty dla psychologów i lekarzy, a to narusza prawa nabyte licznych wykwalifikowanych psychoterapeutów, mających wykształcenie inne niż psychologiczne czy lekarskie.
Zgodnie z projektem ustawy o prawie do wykonywania zawodu decydowałaby Centralna Rada i centralny system szkoleń oraz weryfikacji, któremu podlegałby każdy psychoterapeuta. Certyfikaty dla psychoterapeutów byłyby przyznawane przez Polskie Towarzystwo Psychiatryczne i Polskie Towarzystwo Psychologiczne.
Psychoterapeuta stałby się zawodem medycznym. Tym samym prawo do jego wykonywania utraciliby psychoterapeuci będący socjologami, magistrami resocjalizacji, pedagogami, filozofami, teologami, a nawet magistrami psychoterapii.
W piśmie do Ministerstwa Zdrowia i premiera Donalda Tuska psychoterapeuci zrzeszeni w kilku krajowych stowarzyszeniach apelują o uznanie dorobku szkoleniowego polskich stowarzyszeń od lat kształcących oraz certyfikujących w zawodzie psychoterapeuty (w kraju działa ok. 20 takich ośrodków).
Jak podkreślają autorzy listu, ustawa wyklucza ich stowarzyszenia, tworząc monopol towarzystw: psychologicznego i psychiatrycznego: – Tym samym narusza konstytucyjną równość podmiotów wobec prawa. Przy drastycznie ograniczonym dostępie pacjentów do usług psychoterapeutycznych (w Polsce brakuje 17 000 psychoterapeutów) ustawa zmniejszy go jeszcze bardziej – czytamy w piśmie.
Prof. Araszkiewicz: Nowe przepisy poprawią sytuację
W opinii prof. Aleksandra Araszkiewicza, byłego prezesa Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, współautora projektu ustawy, nowe przepisy poprawią sytuację na rynku świadczeń w tej dziedzinie.
– Prawo do wykonywania zawodu będą dalej mogli uzyskiwać absolwenci wyższych uczelni niektórych kierunków humanistycznych, którzy w tym celu przejdą odpowiednie szkolenie zakończone otrzymaniem certyfikatu. Mamy w kraju deficyt w tym zawodzie, ale to nie znaczy, że należy go uzupełnić niewykwalifikowaną kadrą. W końcu chodzi o zdrowie człowieka. Dlatego trzeba wytyczyć standardy i się ich trzymać – tłumaczy portalowi rynek zdrowia.pl prof. Aleksander Araszkiewicz.
Profesor dodaje, że najliczniejsza dziś grupa psychoterapeutów to osoby z certyfikatami Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego i Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, nie powstanie więc jakaś czarna dziura.
Dziedzina interdyscyplinarna
Katarzyna Węglorz-Makuch, prezes Polskiej Federacji Psychoterapii w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl zaznacza, że do zawodu psychoterapeuty oprócz lekarzy powinni być dopuszczeni także absolwenci studiów humanistycznych, społecznych, przyrodniczych posiadający odpowiednie certyfikaty.
– Psychoterapia jest interdyscyplinarną dziedziną nauki, czerpiącą z różnych obszarów wiedzy, nie jest więc jedynie procedurą medyczną. Ma zastosowanie w wielu sferach życia społecznego, takich jak: walka z bezrobociem i patologiami społecznymi, szkolnictwo, więziennictwo, resocjalizacja, pedagogika, pomoc społeczna, profilaktyka zdrowotna – wymienia Katarzyna Węglorz-Makuch.
Dodaje, że potrzebne jest takie sformułowanie przepisów, by o merytorycznym wymiarze profesji psychoterapeuty, w tym o zasadach przyznawania uprawnień zawodowych, demokratycznie decydowali psychoterapeuci.
Konieczny jest nadzór
Zdaniem prof. Aleksandra Araszkiewicza, protesty niektórych środowisk psychoterapeutów są przejawem obawy przed utratą dochodów.
– Dziś psychoterapeutą może być praktycznie każdy. Wystarczy, że na drzwiach wywiesi sobie tablicę z taką informacją i już przyjmuje chorych. W Polsce dział ok. 40 różnych ośrodków psychoterapeutycznych, w części z nich program i metody leczenia mają niewiele wspólnego z nauką. Dzieje się tak, ponieważ tej działalności nikt nie kontroluje i to właśnie ma zmienić ustawa – wyjaśnia prof. Araszkiewicz.
Jak podkreśla, psychoterapia jest sposobem leczenia za pomocą metod psychologicznych, czyli działa w ramach systemu ochrony zdrowia, a skoro tak, to musi być uregulowana odpowiednimi przepisami resortu zdrowia.
– Trzeba pamiętać, że psychoterapeuta często opiekuje się pacjentami, którzy mają również inne problemy zdrowotne. Dlatego musimy mieć pewność, że pacjentom pomaga wykwalifikowany specjalista. Oczywiście, jeżeli ktoś będzie chciał korzystać z porady osoby bez odpowiedniego certyfikatu, może to zrobić, ale niech taki pacjent będzie świadomy takiego wyboru i niech nie robi tego na koszt NFZ – stwierdza profesor.
Nie ten resort?
Takie ujęcie problemu, zdaniem prezes Węglorz-Makuch, jest dla jej środowiska krzywdzące. Podkreśla, że wszystkie krajowe towarzystwa psychoterapeutyczne stosują kodeks etyczny, gwarantujący odpowiednią ochronę praw pacjenta. Ich programy szkoleniowe są afiliowane przez europejskie organizacje, które weryfikują standardy i efekty szkolenia.
Kształcenie profesjonalnych umiejętności psychoterapeutów odbywa się w czterech obszarach: szkolenie teoretyczne (wiedza), własna psychoterapia, praktyka kliniczna i superwizja (analiza oraz ocena pracy terapeuty z pacjentami).
– Szkolenie trwa 4 lata i dopiero po jego pomyślnym ukończeniu absolwent zdobywa uprawnienia do psychoterapii. Nie można zatem zarzucać mu braku przygotowania – mówi Katarzyna Węglorz-Makuch.
Polska Federacja Psychoterapii także podkreśla konieczność uregulowania kwestii zawodu psychoterapeuty, ale w sposób zapewniający dbałość o dobro pacjentów, a także uznanie różnorodności podejść psychoterapeutycznych.
– Być może ustawa o zawodzie psychoterapeuty, podobnie jak ustawa o zawodzie psychologa, powinna być tworzona nie w resorcie zdrowia, ale Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej – dodaje prezes Węglorz-Makuch.
Jak jednak zauważa prof. Araszkiewicz, również psycholog, który chce być psychologiem klinicznym lub leczyć w ramach umowy z NFZ, musi posiadać odpowiednią akredytację Ministerstwa Zdrowia.
List europosłanki
Zdaniem europosłanki Danuty Hübner, rozwiązaniem problemów polskiej psychoterapii byłoby wyodrębnienie zapisów dotyczących tej dziedziny z projektu ustawy o niektórych zawodach medycznych.
W piśmie do Polskiej Rady Psychoterapii prof. Hübner przyznaje, że zawód psychoterapeuty jest bardzo złożony, interdyscyplinarny, wymagający stałego doskonalenia się i otwartego patrzenia na świat. Z tego powodu polskie prawo powinno precyzyjnie definiować tę profesję oraz uwzględniać jej skomplikowaną specyfikę.
– Jedynie przy dokładnym określeniu ram prawnych, stworzymy dogodne warunki do rozwoju psychoterapii w Polsce. Odrębne uregulowanie zawodu w prawodawstwie krajowym powinno ułatwić dostęp do zawodu oraz poszerzyć jego dostępność dla obywateli – pisze Danuta Hübner.
W Austrii, która ma bardzo dobrze zorganizowaną opiekę psychoterapeutyczną, uznaje się 21 kierunków psychoterapii. Przekłada się to na najwyższą w Europie liczbę psychoterapeutów na 100 tys. mieszkańców. Efektem jest m.in. znaczny spadek liczby samobójstw w tym kraju.
Spotkanie szansą na kompromis
Jak ustalił portal rynekzdrowia.pl, Ministerstwo Zdrowia chce włączyć do prac nad ustawą przedstawicieli towarzystw psychoterapeutycznych. W ciągu miesiąca powinno dojść do spotkania przedstawicieli Polskiej Federacji Psychoterapii i resortu zdrowia.
Zgodnie z danymi epidemiologicznymi każdego roku około 3,8 miliona Polaków boryka się z różnego rodzaju zaburzeniami psychicznymi. Na 100 tysięcy obywateli w Polsce przypada jedynie 8 psychoterapeutów. Pod tym względem nasz kraj zajmuje dopiero 21. miejsce w Europie.
Szacuje się, że dla zapewnienia właściwej opieki psychoterapeutycznej w naszym kraju, należałoby wyszkolić około 27 tysięcy psychoterapeutów.
Czytaj więcej: psychiatria | zaburzenia psychiczne | Aleksander Araszkiewicz | psychoterapia | Katarzyna Węglorz-Makuch
MZ przypomina o konsekwencjach ustawy o działalności leczniczej