Kosiniak-Kamysz: warto, by in vitro było dostępne dla długo starających się o dzieci

Warto, by in vitro było dostępne dla długo starających się o dzieci - ocenił polityk PSL, minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz. Zaznaczył, że o przyjętym przez rząd projekcie zapewne będzie dyskutował klub parlamentarny stronnictwa.

Kosiniak-Kamysz pytany w środę w TVP Info, czy konserwatywny PSL nie ma problemu z akceptacją in vitro również dla par, które nie są małżeństwem, powiedział, że Stronnictwo jest bardziej partią chadecka, niż konserwatywną i naturalne, iż jest za ochroną rodziny, co jest też zapisane w Konstytucji.

- W sprawie in vitro w pierwszej kolejności mówimy o parach małżeńskich oraz o tych, którzy pozostają w związkach i długo starają się o dziecko - podkreślił.

- To nie jest tak, że się idzie do lekarza i in vitro jest pierwszą procedurą z brzegu - przypomniał. - Na podstawie aktualnej wiedzy medycznej, jeżeli nie ma przesłanek bezwzględnych, które wskazywałyby, że od razu należy przejść do in vitro, potrzebna jest bogata diagnostyka, później są etapy leczenia - dodał.

W jego ocenie w tej sprawie warto pamiętać o słowach, które sam często słyszy podczas spotkań - o szczęściu z posiadania dziecka, o tym, jak wielu rodziców czeka na swoje dzieci, marzy o nich.

- In vitro daje taką możliwość i o tym nie możemy o tym zapomnieć. (...) Warto, żeby ona (procedura in vitro - PAP) była dostępna dla tych, którzy długo starają się o dzieci - powiedział w wywiadzie. - Pewnie ta dyskusja w klubie będzie - przyznał.

Rząd we wtorek przyjął przygotowany przez ministra zdrowia projekt ustawy o leczeniu niepłodności, w tym także metodą zapłodnienia in vitro. Według rządu bezpłodność stała się chorobą cywilizacyjną i dotyczy 1,5 mln par w Polsce. Obecnie w krajowym prawie nie ma żadnych uregulowań dotyczących procedury in vitro.

Zgodnie z proponowanymi przepisami z in vitro będą mogły korzystać małżeństwa oraz osoby we wspólnym pożyciu, potwierdzonym zgodnym oświadczeniem. W myśl projektu in vitro jest metodą fakultatywną, stosowaną dopiero po 12 miesiącach udowodnionego, nieskutecznego leczenia niepłodności.

Projekt zakłada powstanie w Polsce, certyfikowanych przez Ministerstwo Zdrowia, ośrodków leczenia niepłodności. Do projektu wprowadzone zostały zakazy niszczenia i handlu zarodkami oraz komórkami rozrodczymi. Proponowane przepisy przewidują, że po 20 latach przechowywania zarodki będą przekazane do adopcji.

Projekt zabrania tworzenia zarodków w celach innych niż pozaustrojowe zapłodnienie. Ogranicza też możliwość tworzenia zarodków nadliczbowych - zapłodnionych będzie mogło być nie więcej niż sześć komórek jajowych. Więcej zarodków będzie można tworzyć, gdy kobieta ukończy 35 lat lub gdy będą ku temu wskazania - współistniejąca z niepłodnością choroba i wcześniejsze dwukrotne nieskuteczne leczenie metodą zapłodnienia pozaustrojowego.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH