Kopacz: minister zdrowia "więźniem swojego fanatyzmu religijnego" Na zdj. była premier i minister zdrowia Ewa Kopacz. Fot. archiwum

Jako "haniebną" ocenili w piątek (24 lutego) politycy PO wypowiedź ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła na temat tzw. pigułki "dzień po". Minister Radziwiłł cynicznie wprowadza w błąd opinię publiczną, jest więźniem swojego fanatyzmu religijnego - uważa b. premier Ewa Kopacz.

Radziwiłł mówił w czwartek (23 lutego) w Radiu Zet, że - jako lekarz - nie przepisałby pigułki "dzień po" nawet kobiecie, która została zgwałcona - skorzystałby w tej sytuacji z klauzuli sumienia. We wtorkowej rozmowie z TVN24 uznał z kolei, że tzw. tabletki antykoncepcyjne "dzień po" mają "działanie wczesnoporonne".

Chodzi o sprzedawaną obecnie bez recepty tabletkę ellaOne, która zapobiega owulacji bądź ją opóźnia; może ponadto uniemożliwić zagnieżdżenie się embrionu w błonie śluzowej macicy. Resort zdrowia przygotował projekt ustawy, która spowoduje, że pigułka "dzień po" będzie dostępna jedynie na receptę.

- Wczoraj byliśmy świadkami haniebnej wypowiedzi pana ministra Radziwiłła, który powiedział, że jako lekarz odmówiłby wypisania swojej pacjentce recepty na środki antykoncepcyjne - podkreślił na piątkowej konferencji prasowej w Sejmie rzecznik PO Jan Grabiec.

- Czekaliśmy na rozsądny komentarz ze strony pana ministra Radziwiłła, na dementi ze strony rządu. Niestety taki komentarz nie padł - dodał poseł Platformy.

Była premier i b. minister zdrowia Ewa Kopacz wyraziła pogląd, że minister Radziwiłł podczas studiów medycznych "ziewał na zajęciach z farmakologii i myli w sposób ewidentny antykoncepcję awaryjną z tabletką wczesnoporonną". - Zastanawiam się, czy robi to celowo, czy wyparł tą wiedzę ze swojej głowy, czy też robi to cynicznie. Odpowiedź może być tylko jedna: jeśli nie dementuje tej swojej odpowiedzi, to jestem przekonana, że robi to cynicznie i wprowadza opinię publiczną w błąd - oceniła Kopacz.

Zdaniem posłanki PO, Radziwiłł jest "więźniem swojego religijnego fanatyzmu".

B. premier skrytykowała przy tym minister edukacji Annę Zalewską za dobór doradców. - Jeśli obserwujemy to, co dzieje się w polskiej edukacji, obserwujemy to, co mówią doradcy pani minister Zalewskiej, cofający nas do średniowiecza, to wcale się nie zdziwię, jeśli za chwilę będzie oficjalna konferencja pana ministra (Radziwiłła razem z panią minister Zalewską, którzy ogłoszą nam oficjalną wersję odpowiedzi na pytanie, skąd się biorą dzieci. Oczywiście będzie to odpowiedź, że dzieci znajduje się w kapuście, albo przynosi je bocian - ironizowała Kopacz.

Tabletki elleOne - jak poinformowano w charakterystyce - nie powinny być stosowane przez kobiety podejrzewające, że są w ciąży, choć nawet wtedy przyjęcie ellaOne nie prowadzi do przerwania ciąży.

Według projektu przygotowanego przez Ministerstwo Zdrowia hormonalne środki antykoncepcyjne do stosowania wewnętrznego będą mogły być sprzedawane jedynie na receptę. Oznacza to, że na receptę będą także pigułki ellaOne (tzw. antykoncepcji awaryjnej), które osoby powyżej 15. roku życia od 2015 r. mogły kupić bez recepty.

Minister Radziwiłł argumentował w czwartek, że wszystkie hormonalne środki antykoncepcyjne były dotychczas dostępne na receptę, nie ma więc - jego zdaniem - powodu, by pigułkę "dzień po", która ma silne działanie, sprzedawać bez recepty.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH