Kontraktowy skandal w ochronie zdrowia? Wiceminister i prezes NFZ odpowiadają oświadczeniami

Jak wygląda przydzielanie kontraktów placówkom ochrony zdrowia? Kolejne informacje jakie pojawiają się w mediach dotyczące umów dla prywatnych lecznic EuroMedic i Sensor Cliniq mogą sugerować, że intratny kontrakt z płatnikiem można zawrzeć nie tylko dzięki dobrej ofercie i solidnym negocjacjom. Wysocy rangą urzędnicy resortu zdrowia i NFZ tłumaczą, że to nieprawda.

Po kolejnych publikacjach tygodnika Wprost zawrzało w całym resorcie zdrowia. Z opublikowanych w tygodniku informacji wynika, że wiceminister zdrowia Sławomir Neumann interweniował w NFZ w sprawie kontraktu dla prywatnej kliniki, a obecnie pełniący obowiązki prezesa NFZ Marcin Pakulski zabiegał o usunięcie swojego nazwisko z protokołów kontrolnych CBA.

Wiceminister Neumann miał, według Wprost, interweniować w sprawie prywatnej klinki Sensor, prowadzącej zabiegi okulistyczne, która wbrew prawu miała pobierać dodatkowe opłaty za leczenie refundowane przez NFZ. Za te praktyki NFZ we wrześniu 2013 wymówił Sensorowi kontrakt.

Jak przyznała na łamach Wprost Agnieszka Pachciarz, ówczesna prezes NFZ, wiceminister Neumann interweniował w sprawie umowy dla kliniki.

Zbyt duże zainteresowanie?

Jak podaje tygodnik, wiceminister Neumann przysłał do Centrali NFZ pismo, w którym domagał się wyjaśnień, na jakim etapie jest rozpatrywanie sprawy. Pismo zostało wysłane w trybie nadzoru ministerialnego.

Ministerstwo Zdrowia (już po ustawowych zmianach w prawie pozwalających na aneksowanie umów) miało dokonać takiej interpretacji przepisów zgodnie z którą wszystkie umowy, które obowiązywały w dniu 21 listopada, nieważne, czy wypowiedziane, czy nie, powinny być przedłużone na 2014 rok.

Sławomir Neumann w wydanym w związku z artykułem oświadczeniu opublikowanym na stronie Ministerstwa Zdrowia podkreśla, że autorzy tekstu "nie skonfrontowali informacji, sugestii i pomówień zawartych w artykule z faktami i opiniami głównych zainteresowanych".

Kara była niewspółmierna do przewinień?

- Jedynym źródłem tych sensacji były osoby, które w ostatnim czasie pożegnały się z pracą w NFZ. Na propozycję zaproponowanego przeze mnie spotkania w celu przedstawienia dokumentów i rzeczywistych faktów otrzymałem odpowiedź, że już jest za późno, bo artykuł idzie do druku. Sensacyjny tytuł i zawarte w artykule półprawdy były ważniejsze niż elementarna rzetelność i dążenie do dziennikarskiego obiektywizmu - informuje wiceminister.

Jak wyjaśnia, Sensor Cliniq po kontroli mazowieckiego oddziału NFZ otrzymał karę finansową. Potem - jak ujął to wiceminister - nastąpiła fala działań NFZ, które daleko wychodziły poza standard prowadzonych postępowań i kontroli. Zanim zakończono formalnie jedną kontrolę, w której nałożono karę finansową, rozpoczęła się druga w tej samej sprawie, która zakończyła się wypowiedzeniem kontraktu klinice, która funkcjonowała od 10 lat.

- Prezes NFZ nie odpowiadała na pisma i odwołania od decyzji dyrektora warszawskiego NFZ składane przez Sensor Cliniq - tłumaczy dalej Neumann.

I dodaje: „Po wystąpieniach i skargach na dyrektora mazowieckiego NFZ oraz na bezczynność prezes NFZ, kierowanych do Ministerstwa Zdrowia wystąpiłem do oddziału mazowieckiego NFZ o wyjaśnienia powodów nadzwyczajnego traktowania tej kliniki”.

Neumann podkreśla, że w żadnym z pism nie było sugestii w jaki sposób NFZ ma rozstrzygnąć odwołanie.

Jak ma wynikać z oświadczenia, w tym działaniu nie było niczego szczególnego. "W listopadzie i grudniu ub. r. interweniowałem w NFZ - osobiście u dyrektora mazowieckiego NFZ i prezesa NFZ, w sprawie umów kontraktowych dla kilkudziesięciu szpitali na Mazowszu. Brałem nawet - jako obserwator, udział w negocjacjach prowadzonych przez dyrektorów tych szpitali z NFZ, aby urzędnicy oddziału i centrali nie wykorzystywali swojej dominującej monopolistycznej pozycji" - stwierdza wiceminister.

Prokuratura bada sprawę kliniki

Jak informuje prok. Przemysław Nowak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie łącznie w związku ze sprawą Sensor Cliniq trwają trzy postępowania w prokuraturach rejonowych.

 - W Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Wola od października toczy się sprawa z zawiadomienia NFZ w sprawie podejrzenia wyłudzenia pieniędzy z NFZ, w ten sposób, że mimo kontraktu miano pobierać opłaty od pacjentów. Śledztwo toczy się w kierunku oszustwa - informuje prokurator.

Dodał, że odmową wszczęcia śledztwa zakończyła się sprawa zawiadomienia złożonego przez Sensor Cliniq na NFZ "o przekroczenie uprawnień w związku z wypowiedzeniem im umowy".

- Następnie mamy zawiadomienie osoby fizycznej o podejrzeniu wzięcia łapówki przez wiceministra Neumanna w związku z próbą odstąpienia od kontroli kliniki. Tutaj nie ma obecnie uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa, trwa postępowanie sprawdzające w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Śródmieście Północ - zaznaczył prok. Nowak.

Z kolei wiceminister Sławomir Neumann przypomniał, że p.o. prezesa NFZ Marcin Pakulski zgłosił sprawę Sensor Cliniq i całość działań urzędników w tej sprawie do prokuratury. Prok. Nowak poinformował, że zawiadomienie złożone w drugiej połowie stycznia przez Pakulskiego i dotyczące podejrzenia przekroczenia uprawnień przez ówczesnego dyrektora mazowieckiego NFZ Adama Twarowskiego trafiło kilka dni temu do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście, która je zbada.

Kolejny "ból głowy" ministra

Niejasne okoliczności towarzyszyć miały także kontraktowi dla prywatnego szpitala EuroMedic z Katowic, który w 2012 r. i 2013 r. podpisał kontrakt ze śląskim NFZ na ponad 40 mln zł.

Z informacji Wprost wynika, że kontrola CBA i wewnętrzna kontrola śląskiego oddziału NFZ przeprowadzane w 2012 i 2013 r. miały wskazywać na "skrajną patologię w wydawaniu publicznych pieniędzy".

Jak miało ustalić CBA wbrew regułom śląski NFZ nie sprawdził, jak nowy podmiot, czyli EuroMedic, jest przygotowany do przyjmowania pacjentów. W tym czasie wiceszefem śląskiego NFZ był Marcin Pakulski.

W publikacji Wprost czytamy, że CBA wytyka, iż Marcin Pakulski, kierujący dziś Centralą NFZ, wykazał się brakiem nadzoru nad kontrolami. Jako wiceszef śląskiego NFZ podpisał jedno z wystąpień pokontrolnych, w którym mowa była o tym, że w EuroMedic wszystko jest prawidłowo.

Liczba nieprawidłowości, jakie CBA, a potem kontrolerzy ze śląskiego NFZ wykryli w EuroMedic, wskazuje m.in. na to, że szpital nie miał sprzętu, którego posiadanie deklarował w konkursie - napisał Wprost.

Śląski NFZ oraz CBA niezależnie od siebie i o tej sprawie powiadomiły prokuraturę.

Czy było "gumkowanie”?

Jak informuje Wprost w maju 2013 protokół z kontroli CBA trafił do szefa NFZ na Śląsku, Grzegorza Nowaka. Z wypowiedzi Nowka dla Wprost wynika, że pełniący już wówczas obowiązki prezesa NFZ Marcin Pakulski miał naciskać na podwładnych, by usunęli jego nazwisko z protokołów. Jak przyznał na łamach Wprostu Nowak ostatecznie nazwisko Pakulskiego zostało usunięte z wersji protokołu, który został przesłany do centrali NFZ.

I tak szefowa NFZ Agnieszka Pachciarz miała zapoznać się z dokumentem, w którym nazwisko Pakulskiego nie istnieje. W grudniu minister zdrowia Bartosz Arłukowicz usuwa ją ze stanowiska. Na jej następcę wyznacza Pakulskiego.

Ministerstwo od niedawna przygląda się uważnie sprawie kontraktu dla szpitala Euromedic. Jak informuje Krzysztof Bąk, rzecznik Ministerstwa Zdrowia, kontrole resortu w Śląskim Oddziale Wojewódzkim NFZ oraz w szpitalu Euromedic zostały wszczęte 4 lutego tego roku.

Bartosz Arłukowicz postanowił w poniedziałek (24 lutego) odsunąć, do czasu wyjaśnienia sprawy, Pakulskiego od pełnionych obowiązków. Ponadto poinformował na Twitterze, że wystąpi w trybie pilnym do szefa CBA o pełne zbadanie wszystkich okoliczności dotyczących raportu śląskiego CBA w sprawie umowy z EuroMedic.

Jacek Dobrzyński, rzecznik Centralnego Biura Antykorupcyjnego, zwraca uwagę, że śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Katowicach, z zawiadomienia CBA. Toczy się tam postępowanie dotyczące szpitala EuroMedic ws. poświadczenia nieprawdy przez przedstawicieli szpitala w śląskim NFZ przy zawieraniu umów o udzielenie świadczenia opieki zdrowotnej na rok 2012 i następne lata.

Nazwisko było w protokole kontroli, ale…

Marcin Pakulski przekonuje w specjalnym oświadczeniu opublikowanym na stronie centrali Funduszu, że nie miał wpływu na ostateczne decyzje pokontrolne dotyczące EuroMedic, a wypowiedź Grzegorza Nowaka zamieszczona w artykule - jakoby miał się zwrócić z prośbą o wykreślenie swojego nazwiska z protokołu kontroli CBA - jest i nieprawdziwa, i nielogiczna.

Jak wyjaśnia Pakulski, decyzje w sprawie kontroli - w tym akceptowania ostatecznych wniosków pokontrolnych - były zarezerwowane do wyłącznej kompetencji dyrektora ŚOW NFZ. "Jakiekolwiek podpisy zastępców dyrektora składane na wystąpieniach pokontrolnych poprzedzone były, zarówno upoważnieniem dyrektora, jak i zaakceptowanym przez niego projektem wystąpienia. Stanowiły zatem wyraz akceptacji przez dyrektora oddziału tego dokumentu. Składane zaś były przez upoważnionego do tej czynności przedstawiciela oddziału w randze zastępcy dyrektora" - napisał w oświadczeniu.

Już po publikacji oświadczenia Marcina Pakulskiego, Grzegorz Nowak wyjaśnił w rozmowie z PAP, że „gumkowanie” nazwiska nie dotyczyło protokołów kontroli CBA, a jedynie dokumentów wewnętrznych NFZ dotyczących tego tematu.

Odnośnie fragmentu artykułu Wprost, dotyczącego przedłużenia umów z EuroMedic, Pakulski wyjaśnił, że w związku ze sprawowaniem nadzoru nad dyrektorami oddziałów wojewódzkich NFZ w przypadku rozwiązania umów na świadczenia opieki zdrowotnej w pierwszej kolejności sprawdzany jest sposób zabezpieczenia leczenia pacjentów. Mimo upływu czterech miesięcy od daty wypowiedzenia umowy przez dyrektora ŚOW NFZ, pismo zawierające informację dotyczącą zabezpieczenia pacjentów otrzymał dopiero 3 lutego 2014 r.

Kontrakt z EuroMedic rozwiązany został 21 lutego 2014 r. "Wcześniej dwukrotnie odrzucałem zażalenia EuroMedic na decyzję o rozwiązaniu umowy przez dyrektora Nowaka" - wyjaśnia Pakulski.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH