Konsultacje społeczne w ochronie zdrowia: tak robią to inni

W wielu krajach konsultowanie z pacjentami zmian w funkcjonowaniu sytemu opieki zdrowotnej i angażowanie grup społecznych w politykę jest standardem i ważnym elementem procesu decyzyjnego. Niestety nie w Polsce - uważają przedstawiciele organizacji pacjenckich.

Przekonują, że konsultacje opłacają się rządzącym, bo są wyrazem rozwoju i dojrzałości administracji. Na dowód pokazują przykłady racjonalnego prowadzenia konsultacji.

Partycypacja po angielsku
Jeśli mowa o zagranicznych wzorcach, najczęściej pojawia się przykład Wielkiej Brytanii, ale też jest to kraj z jednym z najbardziej rozwiniętych systemów konsultacji społecznych i partycypacji pacjentów w podejmowaniu decyzji.

Od 2000 roku obowiązuje tam kodeks praktyki w zakresie konsultacji pisanych. Te jasne i proste zasady, są zaprzeczeniem polskiej praktyki, gdzie konsultacje odbywają się już na etapie gotowego projektu.

Według tych zasad, formalne konsultacje powinny być prowadzone na takim etapie, aby ich wynik mógł realnie wpłynąć na planowaną politykę. Powinny trwać co najmniej 12 tygodni lub dłużej, jeśli zbiegają się z czasem świąt, wakacji i innych wydarzeń ważnych z punktu widzenia uczestników zaangażowanych w proces.

Dokumenty podlegające konsultacjom powinny być przejrzyste i jasno pokazywać zakres, który poddawany jest zmianom. Wszystkie określone grupy docelowe powinny mieć dostęp do konsultacji. Mowa jest też o ograniczeniu biurokracji do minimum i analizowaniu wyników wspólnych prac.

Istotny jest też wpływ pacjentów poprzez udział w gremiach decydujących w procesie badania nowych technologii w medycynie. Rada doradcza, tzw. citizens council to zespół wybieranych losowo 30 osób reprezentujących różne zawody, które biorą udział w procesie podejmowania decyzji przez NICE (brytyjską agencję ds. oceny technologii medycznych, odpowiednik polskiej AOTMiT). Opinie obywateli dotyczą kwestii etycznych i akceptacji społecznej dla finansowania technologii z publicznych pieniędzy.

Charakterystyczne dla Wielkiej Brytanii jest to, że władze publiczne mają obowiązek uzyskiwania opinii publicznych partnerów. Poszerza się też zakres tych konsultacji. Zaangażowanie pacjentów sięga już procesów badawczych i projektowania protokołów badań klinicznych.

Pacjent podpowie skład koszyka
Również w innych krajach udział pacjentów dotyczy konsultowania zmian w organizacji systemu ochrony zdrowia. W Holandii czy Szwecji opinia pacjentów jest brana pod uwagę przy podejmowaniu decyzji, co ma znaleźć się w koszyku świadczeń gwarantowanych.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH