Kierownik ZOL: opiekując się starszą osobą, warto zadbać o pełnomocnictwo

Sprawując opiekę nad osobą starszą, warto zadbać o poświadczone notarialnie pełnomocnictwo, pozwalające członkowi rodziny załatwiać formalności w jej imieniu w razie pogorszenia się stanu zdrowia - radzi szefowa Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego w Zabrzu (Śląskie).

O tym, jakie kroki prawne warto podjąć zawczasu i jakie są obecnie możliwości opieki nad osobami starszymi, będzie można się dowiedzieć w piątek po południu i w sobotę (7-8 czerwca) podczas Dni Otwartych Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego "Pomocna Dłoń" Szpitala Miejskiego w Zabrzu (Śląskie).

- Przygotowanie zawczasu takiego pełnomocnictwa to jedna wizyta u notariusza i koszt rzędu 100 zł, a można sobie oszczędzić wiele kłopotu. W przypadku, kiedy osoba starsza traci kontakt słowno-logiczny ze światem i nie może wyrazić zgody na umieszczenie w zakładzie czy domu pomocy społecznej, zgodę na to musi wyrazić sąd. Taki dokument znacznie ułatwia też kontakty z instytucjami, z którym osoba chora zawarła umowy - powiedziała PAP kierownik ZOL Elżbieta Kmiecik.

Podczas dni otwartych będzie można zasięgnąć porady prawnika i skorzystać z konsultacji lekarza i pielęgniarki. W programie są też bezpłatne pomiary ciśnienia i badania poziomu cukru, nauka pierwszej pomocy osobom starszym oraz wykłady na temat profilaktyki oraz systemu opieki nad osobami starszymi.

- To wydarzenie przeznaczone przede wszystkim dla osób, które chcą dowiedzieć się więcej o możliwościach opieki nad osobami starszym, ale też dla zainteresowanych profilaktyką zdrowotną czy zdrowym trybem życia w wieku dojrzałym - powiedziała Kmiecik.

Jak przypomniała, odsetek osób starszych, wymagających opieki rośnie. Na miejsca w zakładach opiekuńczo-leczniczych oraz domach pomocy społecznej czeka się nieraz wiele miesięcy. Zdarza się, że potrzebująca osoba umiera, zanim zostanie przyjęta.

- W polskim społeczeństwie istnieje wciąż silny społeczny opór przed skorzystaniem z takiej formy pomocy. Bywa, że nawet rodziny osoby wymagającej całodobowej, pełnej opieki, co jest bardzo trudnym zadaniem, wahają się, czy mogą mamę lub babcię zostawić w ośrodku - podkreśliła Kmiecik.

Tymczasem - jak mówiła - jest wiele pozytywnych przykładów wskazujących, że stan osób w zakładach opiekuńczo-leczniczych dzięki rehabilitacji i dobrej opiece znacznie się poprawia. - W zakładzie mają stałą opiekę lekarską i pielęgniarską, więc w razie problemów reakcja jest bardzo szybka. Jest też rehabilitacja - zajęcia usprawniające umysł i ciało. Niejednokrotnie pobyt w zakładzie przedłuża ludziom życie - podkreśliła.

Jedna z pacjentek zakładu "Pomocna Dłoń", 92-latka, która trafiła tam przed trzema laty w stanie, który nie pozwalał jej na samodzielne funkcjonowanie, po wielomiesięcznym pobycie opuściła zakład o własnych siłach. - Niedawno odwiedziła nawet siostrzenicę na Węgrzech. Dzwoni do nas czasem i pyta, co słychać. Takie pozytywne przykłady dają nam motywację do dalszej pracy - powiedziała Kmiecik.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH