Katowice: szkoła specjalna i co dalej - debata nt. osób niepełnosprawnych

Stworzenie systemu środowiskowego wsparcia na rzecz osób niepełnosprawnych intelektualnie, które w wieku ok. 24 lat kończą szkołę specjalną oraz rozwiązań wspierających ich rodziny było tematem poniedziałkowego (17 czerwca) spotkania w Urzędzie Marszałkowskim w Katowicach.

Spotkanie odbyło się z inicjatywy pełnomocnika marszałka woj. śląskiego ds. organizacji pozarządowych i równych szans Joanny Stępień. Udział w nim wzięli m.in. przedstawiciele organizacji pozarządowych, przewodniczący parlamentarnego zespołu ds. osób niepełnosprawnych poseł Marek Plura (PO).

Jak podkreślali uczestnicy spotkania, systemowe rozwiązania są koniecznością, ponieważ absolwenci szkół specjalnych są grupą bardzo zróżnicowaną - od osób z upośledzeniem w stopniu lekkim, które znajdują zatrudnienie aż po osoby, które są niesamodzielne i wymagają całodobowej opieki rodziców - co uniemożliwia ich opiekunom podjęcie pracy zarobkowej.

- Nie mamy systemowego rozwiązania, które pozwalałoby nam w tej chwili powiedzieć: Szanowni państwo, w momencie kiedy wasze dorosłe dziecko wychodzi spod opieki szkoły, trafia dokładnie tu lub tam. Takich rozwiązań nie mamy i nigdy nie mieliśmy - powiedział PAP Plura.

Dodał, że w ostatnich kilku latach świadczenia dla rodziców rezygnujących z pracy ze względu na opiekę nad dzieckiem niepełnosprawnym wzrosły i obecnie wynoszą ok. 820 zł na rękę.

- Obecnie, to świadczenie jest tak skonstruowane, że nie można jednocześnie pracować nawet na części etatu i korzystać z tego świadczenia - powiedział Plura. Dodał, że w tej kwestii być może uda się wprowadzić regulację, która pozwoli na korzystanie z tzw. elastycznych form zatrudnienia - np. praca w niepełnym wymiarze, umowa zlecenie.

Jego zdaniem sytuację rodzin mogłaby poprawić także realizacja projektu sygnalizowanego przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego pod roboczym tytułem "świetliki", czyli stworzenia - w oparciu o środki unijne i po części samorządowe - systemu świetlic środowiskowych. W pierwszej połowie dnia korzystałyby ze świetlicy osoby niepełnosprawne, w drugiej dzieci pełnosprawne.

- Jest to rozwiązanie realne, mam nadzieję, że w tym roku zobaczymy jakieś jego konkretniejsze zręby - dodał Plura.

Zdaniem posła należałoby także zastanowić się nad utworzeniem środowiskowych domów samopomocy (stałopobytowych), który "w sposób naturalny powstałby tam, gdzie istnieje potrzeba". Dodał, że potencjalny koszt utrzymania sieci placówek to ok. 1,5 mld zł rocznie. - Być może byłoby to dopiero osiągalne po stworzeniu mechanizmów współfinansowania ze strony samorządu terytorialnego - mówił.

Jak powiedziała PAP Stępień istotną zmianą poprawiającą sytuację rodzin z osobami niepełnosprawnymi mogłoby być tzw. uzawodowienie pracy rodzica dziecka niepełnosprawnego.

- Praca rodzica w domu byłaby jego zawodem - taki quasi asystent osoby niepełnosprawnej. Chodzi o to, że mama, najczęściej mama, nie może podjąć pracy zawodowej, bo musi się przez 24 godziny zajmować dzieckiem. Ma nieopłacony ZUS, nie jest nigdzie zatrudniona - mówiła Stępień.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH