Katowice: radni nie chcą miejskiego programu in vitro Fot. archiwum

Katowicka rada miasta nie zdecydowała się w czwartek (23 listopada) przyjąć miejskiego programu in vitro zgłoszonego w obywatelskiej inicjatywie uchwałodawczej.

Zgodnie z projektem, miasto miało wydawać na pilotażowy program dofinansowania procedur in vitro w latach 2018-2020 niespełna 1 mln złotych rocznie. W projekcie oszacowano liczbę par w mieście, które mogłyby skorzystać z programu, na prawie 190.

Jak poinformowała podczas czwartkowej sesji rady miasta jej przewodnicząca Krystyna Siejna, do projektu, pod którym podpisało się ponad 500 mieszkańców miasta, ustosunkował się prezydent miasta Marcin Krupa.

Siejna relacjonowała, że prezydent Katowic w konkluzji pisma z 24 października br. stwierdził, że podjęcie uchwały byłoby niezgodne z art. 48 ust. 1 oraz art. 48a ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (wynika z nich m.in., że projekty programów polityki zdrowotnej są sporządzane na podstawie map potrzeb zdrowotnych). Siejna dodała, że komisja opieki społecznej rady miasta "nie zaopiniowała pozytywnie" projektu.

Pełnomocnik grupy inicjatywnej Adam Lejman-Gąska argumentował potrzebę przyjęcia programu m.in. tym, że problem niepłodności dotyka coraz większą liczbę par w Polsce i dla wielu z nich procedura in vitro to ostatnia szansą na potomstwo, a przeszkodą najczęściej są kwestie finansowe - wobec niefinansowania metody przez państwo.

Lejman-Gąska mówił, że pierwsza próba zainteresowania sprawą prezydenta miasta i zachęcenia go do skorzystania z inicjatywy uchwałodawczej w tym zakresie nie spotkała się z jego zainteresowaniem. Pomysłodawcy mieli dostać od niego krótkie pismo ze wskazaniem, że "Katowice mają przyjęty program profilaktyczny".

- Problem w tym, że (...) w programie nie ma żadnych wskazówek dotyczących leczenia niepłodności - mówił pełnomocnik i dodał, że w tej sytuacji grupa osób, która stworzyła komitet inicjatywy uchwałodawczej, zebrała podpisy pod "swoistym apelem mającym potwierdzać, że istnieje zapotrzebowanie na tego typu program w mieście Katowice".

Odnosząc się do argumentu związanego z brakiem informacji o in vitro w mapie potrzeb zdrowotnych, Lejman-Gąska ocenił, że "nie jest to warunek przesądzający o odrzuceniu inicjatywy". Zdaniem pełnomocnika, potwierdza to przykład Warszawy, gdzie na taki program przeznaczono 22 mln zł, a wojewoda mazowiecki nie uchylił uchwały w tej sprawie. Podobnie wojewoda śląski nie uchylił programów in vitro samorządów Sosnowca i Częstochowy.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH