Karczewski zaapelował do lekarzy rezydentów, aby "wreszcie się opamiętali" W Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Warszawie w środę (8 listopada) ok. 100 lekarzy wzięło urlop na żądanie. Fot. Shutterstock

Lekarz nie powinien nigdy odchodzić od łóżka chorego - podkreślił marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Na briefingu prasowym przed posiedzeniem Senatu był pytany o sytuację w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Warszawie, gdzie w środę (8 listopada) ok. 100 lekarzy wzięło urlop na żądanie.

- Ubolewam z powodu tych dalszych działań rezydentów i eskalacji działań protestacyjnych środowiska lekarskiego, z którego się wywodzę. Jestem lekarzem i będę lekarzem do końca życia. Zawsze uważałam, że lekarz powinien ofiarnie pracować na rzecz chorego. Nie mogę nigdy zrozumieć odejścia lekarza od łóżka chorego - oświadczył marszałek Senatu.

Według Karczewskiego lekarz "nie powinien nigdy - w żadnej formie - odchodzić od łóżka chorego".

- Prosiłbym o odpowiedzialność i realizowanie przysięgi lekarskiej, którą wszyscy składamy - apelował.

Jak dodał "bardzo go smuci" postawa Naczelnej Izby Lekarskiej, która - jak ocenił - "zachęca" lekarzy do wypowiadania umów o "opt-out".

- Apeluję do Naczelnej Izby Lekarskiej, jeżeli chce działać politycznie, to zachęcam: będą wybory za dwa lata i zachęcam członków NIL do aktywności politycznej, wtedy będą mogli realizować swoje zamierzenia i swoje plany. Natomiast to działanie uważam, za bardzo szkodliwe - podkreślił Karczewski.

- Nie oszukujmy ludzi, nie oszukujmy Polaków, że to jest apolityczny protest, że to jest protest, który nie dotyka pacjentów. To jest bardzo szkodliwy protest lekarzy - powiedział marszałek Senatu.

Zaapelował do młodych lekarzy, aby "wreszcie się opamiętali".

- A starsi lekarze, jeśli chcecie działalność polityczną prowadzić, to idźcie moim śladem - będziecie marszałkami, będziecie ministrami zdrowia, będziecie wprowadzać zmiany" - zaznaczył Karczewski.

Przypomnijmy, że rezydenci ze szpitala pediatrycznego ogłosili środę "dniem bez lekarza" - odłożono planowe zabiegi i przyjęcia; szpital pracował w trybie dyżurowym.

"Sytuacja ta jest reakcją na brak realnych działań ze strony Rządu i Dyrekcji w celu poprawy warunków pracy i płacy w ochronie zdrowia i znakiem ostrzegawczym pokazującym, jak będzie wyglądała przyszłość, jeśli te zmiany nie zostaną natychmiast wprowadzone" - napisano w wydanym w środę rano oświadczeniu Oddziału Terenowego Okręgowego Związku Zawodowego Lekarzy.

Czytaj też: Dyrektor DSK WUM: na zaspokojenie oczekiwań płacowych nie wystarczyłby nawet cały ryczałt

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH