Karczewski: nikt nie będzie czarodziejem i nie znajdzie takiej kwoty dla rezydentów FOT. Sławomir Kaczorek/Wikimedia Commons

Apeluję do rezydentów, by zrezygnowali z tej skrajnej formy protestu, jaką jest głodówka, tylko dialog może doprowadzić do porozumienia - powiedział w środę (11 października) marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

Lekarze rezydenci spotkali się w środę po południu z premier Beatą Szydło; wcześniej obradowała Rada Dialogu Społecznego. W posiedzeniu uczestniczyli także ministrowie - zdrowia Konstanty Radziwiłł oraz rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska. Po rozmowach z Beatą Szydło lekarze poinformowali o wznowieniu zawieszonej w środę rano głodówki. Ich zdaniem negocjacje nie przyniosły przełomu.

Do sprawy odniósł się w środę w rozmowie z dziennikarzami marszałek Senatu, który przebywa z wizytą na Ukrainie.

- Rezydenci przystąpili ponownie do głodówki, bardzo żałuję. Miałem nadzieję, że uda się porozumieć, że rezydenci przystąpią do pracy, że będą się chcieli uczyć. Mam nadzieję, że przyjdzie chwila refleksji i rezydenci wrócą do negocjacji i wrócą do pracy - powiedział.

Karczewski ocenił, że oczekiwania rezydentów są bardzo duże.

- Państwo przeznacza na rezydenturę 1 mld 100 mln zł, a rezydenci chcą dodatkowo 1 mld 200 - czyli chcą podwojenia swoich dochodów. To jest niemożliwe dla budżetu. Nikt nie będzie czarodziejem i nie znajdzie takiej kwoty dla rezydentów - powiedział.

Podkreślił, że rząd musi mieć na uwadze też to, jak zachowają się w tej sytuacji pozostałe grupy zawodowe, nie tylko w środowisku pracowników służby zdrowia. Przypomniał też stanowisko premier Beaty Szydło, która - jak wskazał - przedstawiła rezydentom propozycję podniesienia im stawek, wzrostu nakładu na służbę zdrowia.

- To było i w programie PiS. Mamy już opracowaną ustawę, która podwyższa składki do 6 proc. Tu jest dyskusja, jak szybko miałoby to nastąpić. Ale ponieważ jest dobra koniunktura i w Europie i Polsce, to myślę, że ten wzrost nastąpiłby szybciej od zakładanego, pierwotnego terminu - powiedział Karczewski.

Dodał, że premier musi dążyć do podwyżki wynagrodzeń wszystkich pracowników służby zdrowia. - Nie można patrzeć tylko na rezydentów, odrywając się od reszty. To jest całość, pracuje się w zespole. Lekarze nie pracują sami, pracują w grupie z pielęgniarkami i innymi pracownikami służby zdrowia - mówił.

Dlatego - zaznaczył - premier zaproponowała też utworzenie zespołu w KPRM, który miałby pracować nad zmianami dot. płac.

- Premier zrobiła wszystko co mogła, poświęciła bardzo dużo czasu na rozmowy z rezydentami. Co można zrobić więcej? Zawsze można rozmawiać - ocenił.

- Ja apeluję do rezydentów, by zrezygnowali z tej skrajnej formy protestu, tylko dialog może doprowadzić do porozumienia - powiedział marszałek Senatu. 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH