Janusz Palikot: nowela ustawy refundacyjnej nie rozwiązuje problemu w całości

Janusz Palikot ocenił, że uchwalona przez Sejm w piątek (13 stycznia) nowela ustawy refundacyjnej - choć zawiera słuszne rozwiązania - nie rozwiązuje problemów aptekarzy i nie zatrzyma ich strajku. - To kompromitacja - stwierdził. Zapowiedział, że Ruch Palikota złoży własny projekt noweli.

- Część z rozwiązań wprowadzonych w nowelizacji jest słuszna, ale szkoda, że nie zostało zrobione wszystko - powiedział lider Ruchu Palikota na konferencji prasowej w Sejmie. Zwrócił uwagę, że nowelizacja nie rozwiązuje m.in. problemów aptekarzy. Według rzecznika klubu Ruchu Palikota Andrzeja Rozenka "rząd nie stanął na wysokości zadania, koalicja rządząca nadal uchwala złe prawo".

Obecny na konferencji właściciel apteki i przedstawiciel środowiska aptekarskiego Zbigniew Wilczyński przekonywał, że zmiany wprowadzone w noweli są "są wyłącznie kosmetyczne". Jak ocenił, samo zniesienie kar dla lekarzy za niewłaściwie wypisanie recepty "nie złagodzi problemu", bo nadal będzie można karać aptekarzy "za błędy przez nich niezawinione".

Według Wilczyńskiego w ustawie wciąż jest tak dużo nieprecyzyjnych zapisów, że urzędnik w każdej chwili może przyjść do apteki i "naliczyć wielotysięczne, nawet idące w miliony złotych kary".

- Jedyny system odwoławczy, który obecnie został wniesiony jako poprawka polega na tym, że gdy urzędnik NFZ nałoży nam karę, to możemy się od niej odwołać do prezesa NFZ. Czyli jeśli karze nas lucyfer, możemy odwołać się do szatana - wyjaśniał Wilczyński. 

Nowela ustawy refundacyjnej, którą w piątek (13 stycznia) uchwalił Sejm, znosi kary dla lekarzy za niewłaściwie wypisanie recepty. Posłowie nie spełnili najważniejszego oczekiwania środowiska aptekarskiego i nie wykreślili z ustawy przepisów zakładających odpowiedzialność finansową aptekarzy za realizację błędnie wypisanych recept. Uzyskali oni jednynie możliwość wnoszenia zażaleń od decyzji kontrolerów NFZ.

Według Wilczyńskiego, aptekarze uważają, że zostali oszukani i nasilą protest. W poniedziałek (16 stycznia) apteki w województwie kujawsko-pomorskim mają być zamknięte od godziny 13 do 14, a w witrynach pojawią się plakaty z napisem "protest". Recepty będą realizowane tylko w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia. Wilczyński powiedział, że we wtorek do strajku mają się przyłączyć apteki z województwa śląskiego.

Jego zdaniem, aptekarze mogą być karani za nieprawidłowości merytoryczne, np. gdy wydadzą inny lek, niż ten na recepcie lub wydadzą lek w oparciu o receptę, której termin ważności minął.

- Obecne prawo mówi, że dostaniemy karę za to, że pieczątka lekarza jest zamiast po lewej, to po prawej stronie, że w miejscu, w którym powinien być ptaszek, jest krzyżyk, jeśli drukarka wydrukowała zamiast 22 - 20 cyfr kodu recepty - wyliczał farmaceuta.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH