Jak Holendrzy wprowadzali dobre zmiany w ochronie zdrowia W centrum holenderskiego systemu ochrony zdrowia jest lekarz POZ; FOT. Fotolia

W 2015 roku Holandia po raz kolejny znalazła się na szczycie rankingu Euro Health Consumer Index, w którym eksperci monitorują jakość opieki medycznej w krajach europejskich. To między innymi efekt długofalowej polityki zdrowotnej państwa, wokół której udało się zbudować konsensus polityczny.

Edwin Maarseveen, menedżer projektów e-Health w Ministerstwie Zdrowia, Opieki Społecznej i Sportu Holandii podkreśla, że u podstaw systemu opieki zdrowotnej w tym kraju leżą te same zasady, które są także fundamentem w Polsce: dostęp do opieki zdrowotnej dla wszystkich i solidarnościowe ubezpieczenie medyczne.

- Dzięki tym podobieństwom Polska może śmiało korzystać z rozwiązań wprowadzonych w Holandii usprawniając swój system opieki medycznej - przekonywał Edwin Maarseveen na międzynarodowej konferencji „Transformacja opieki zdrowotnej. Fundusze Unijne na projekty wspierające innowacyjność i rozwój. Doświadczenia Polski i Holandii” (Warszawa, 14 czerwca).

Liczy się konkurencja
System ochrony zdrowia w Holandii opiera się partnerstwie publiczno-prywatnym. Chociaż zarządzany jest centralnie przez Ministerstwo Zdrowia, Opieki Społecznej i Sportu, to - jak zaznaczył Maarseveen - resort nie jest jego „właścicielem”.

- Po reformie ochrony zdrowia obejmującej systemu ubezpieczeń, która miała miejsce 10 lat temu, w centrum systemu znalazły się firmy ubezpieczeniowe. Od tej pory obywatele płacący składki zdrowotne sami decydują do kogo ona trafi. Położono też zasadniczy nacisk m.in. na jakość, dostępność świadczeń i nowoczesne technologie - wyjaśnił Guy Peeters, ekspert ds. ochrony zdrowia oraz przewodniczący NFU - Holenderskiej Federacji Uniwersytetów Medycznych.

Podkreślał, że zgodnie z ustawą, która weszła w życie w 2006 r. wszyscy mieszkańcy Holandii mają prawo do kompleksowego pakietu podstawowego ubezpieczenia zdrowotnego, a opieka zapewniona jest poprzez ubezpieczycieli i świadczeniodawców usług zdrowotnych na zasadzie konkurencyjności.

Zarówno wśród ubezpieczycieli, jak i świadczeniodawców, obok podmiotów publicznych działają na równorzędnych prawach podmioty prywatne. - Każdy obywatel podpisuje umowę z firmą ubezpieczeniową i płaci składkę. Część składki pokrywają też zakłady pracy. Ogółem, aż 95 proc. budżetu zdrowotnego pochodzi z tej puli. W Holandii ze składki zdrowotnej zwolnione są jedynie dzieci - tłumaczył Peeters.

Dodał, że firmy ubezpieczeniowe działają jako organizacje non-profit, a ewentualne zyski kierują np. na rezerwy. Na początku na rynku holenderskim działały 24 takie firmy, które konkurowały o składkę pacjenta. Teraz pozostało ich jedynie pięć. To efekt przejęć i konsolidacji.

- Mimo dużej roli prywatnych ubezpieczycieli w systemie, nie ma mowy o negatywnej selekcji w dostępie do ubezpieczenia zdrowotnego, np. eliminowania gorzej zarabiających osób czy o słabszym zdrowiu. Każdy pacjent, który chce się ubezpieczyć w danej firmie musi zostać przyjęty - zaznaczył Peeters.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH