dziennik.pl/Rynek Zdrowia | 16-09-2019 09:20

Jadamy coraz bardziej słodko, tyjemy. Będzie tzw. podatek cukrowy?

Przeciętny Polak zjadł w 2018 r. rekordową ilość cukru - ponad 51 kg. W ciągu ostatnich czterech lat jego spożycie wzrosło o jedną czwartą. Tak niezdrowa dieta sprzyja epidemii otyłości i chorób cywilizacyjnych. Czy rozwiązanie problemu leży w podatku cukrowym?

Jarosław Pinkas, Główny Inspektor Sanitarny; FOT. PTWP

Jak wynika z Raportu Narodowego Funduszu Zdrowia już 1,4 tys. zgonów rocznie to konsekwencja nadmiernego spożycia napojów słodzonych cukrem. Przez plagę otyłości do 2025 r. o 941 tys. ma zwiększyć się liczba pacjentów z cukrzycą, o 349 tys. - z nadciśnieniem, o 146 tys. - ze zwyrodnieniem stawu kolanowego. NFZ wylicza, że koszty leczenia chorób będących skutkiem nadmiernej wagi ciała mogą się zwiększyć w ciągu najbliższych sześciu lat nawet o miliard złotych.

Obecny rząd deklaruje, że aby zniwelować problem, zdecyduje się wprowadzić specjalny podatek od cukru, który miałby podnieść ceny przede wszystkim słodzonych napojów i ograniczyć na nie popyt.

Jarosław Pinkas, główny inspektor sanitarny, w rozmowie z portalem dziennik.pl deklaruje, że dokument już powstał.  Jak twierdzi Pinkas, dokument zostanie zaprezentowany rządowi dopiero po wyborach. Obecny czas, w jego opinii, nie sprzyja wprowadzaniu takich rozwiązań. Mowa jest bowiem  o podatku, pomimo że ma być osiągnięty efekt zdrowotny, a nie fiskalny.

Eksperci przypominają, że podobne rozwiązanie zostało już wprowadzone w 25 krajach, które opodatkowały produkty słodzone cukrem.

Więcej: zdrowie.dziennik.pl