Jacek Paszkiewicz: recepty "z pieczątką" będą realizowane według najwyższej odpłatności

Jak już informowaliśmy, podczas posiedzenia sejmowej komisji zdrowia (30 grudnia br.) prezes NFZ Jacek Paszkiewicz powiedział, że recepty z pieczątką "Refundacja do decyzji NFZ" będą realizowane, ale według najwyższego stopnia odpłatności przewidzianego dla danego leku.

Oznacza to, że niektórzy pacjenci będą musieli zapłacić więcej za leki, jeśli lekarz nie określi poziomu przysługującej im refundacji.

Jacek Paszkiewicz wyjaśnił, że pieczątka "Refundacja do decyzji NFZ" w opinii NFZ nie wywołuje żadnych skutków prawnych. Dodał, że w takiej sytuacji NFZ przyjmuje, że intencją było odesłanie pacjenta do Funduszu, by on podjął decyzję o stopniu refundacji. - Nie ma ku temu jakichkolwiek podstaw prawnych - podkreślał prezes NFZ.

Wyjaśniał, że przystawienie takiej pieczątki nie powoduje nieważności recepty, a więc nie jest przeszkodą w jej refundacji na ogólnych zasadach określonych ustawą. Dodał, że przypadki, w których lekarz pominie zaznaczenia uprawnień refundacji dla pacjenta przewlekle chorego, reguluje ustawa. Jak powiedział, w takiej sytuacji aptekarz wyda lek z najwyższym stopniem odpłatności przewidzianym dla danego leku.

Jak podaje stacja TVN24, dotyczy to przede wszystkim przypadków leków, które mogą być wydawane pacjentom z 30- lub 50-procentową odpłatnością - w zależności od uprawnień im przysługujących. W takich wypadkach pieczątka "Refundacja do decyzji NFZ" będzie dla nich oznaczać, że zapłacą połowę rynkowej ceny leku, zamiast 30 proc.

Jak powiedział PAP Paszkiewicz, w przypadku około 200 leków, które mają zmienne poziomy odpłatności, niektórzy pacjenci mogą zapłacić nawet 70 proc. ceny preparatu, pomimo że przysługuje im uprawnienie np. od opłaty ryczałtowej 3,20 zł. Chodzi o pacjentów, którym lekarz na recepcie nie określi stopnia refundacji.

- To jest nieetyczne zachowanie lekarzy, jeżeli z premedytacją nie wpisują osobie przewlekle chorej poziomu refundacji, bo w ten sposób działają na szkodę pacjenta - podkreślił prezes NFZ.

Wynika to z rozporządzenia wykonawczego do ustawy refundacyjnej, w którym zapisano, że jeżeli na recepcie nie będzie wpisanego poziomu refundacji, wówczas osoba wydająca lek w aptece będzie miała prawo uzupełnić takie dane, zamieszczając na rewersie recepty odpowiednią adnotację i swój podpis.

W przypadku leku wymienionego w wykazie leków refundowanych z więcej niż jednym poziomem odpłatności aptekarz wyda lek "za najwyższą odpłatnością określoną w tym wykazie".

Przypomnijmy, że lekarze - członkowie m.in. Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, Federacji Porozumienie Zielonogórskie, Polskiej Federacji Pracowników Ochrony Zdrowia - nie będą od 2 stycznia 2012 r. określali na receptach poziomów odpłatności za lek.

Taką decyzję organizacje podjęły w piątek (30 grudnia). Protest obejmie łącznie kilkanaście tysięcy lekarzy.

Jak zapewnił Krzysztof Bukiel, przewodniczący OZZL, po piątkowym posiedzeniu organizacji związkowych, lekarze nie będą wypełniać rubryk odnoszących się do uprawnień pacjenta i tego, ile ma zapłacić on za lek. W zamian za to będą stawiać na receptach pieczątki: "Refundacja leku do decyzji NFZ".

Chodzi o obowiązek wpisywania przez lekarzy na recepcie poziomów odpłatności leków: B - bezpłatne, R - ryczałt, 30 proc., 50 proc., 100 proc. Lekarze sprzeciwiają się także wymogowi wpisywania na recepcie kodów uprawnień pacjenta do refundacji leków.

Zdaniem Krzysztofa Bukiela w ostatnim czasie nie nastąpiło nic, co by uzasadniało odstąpienie od rekomendacji OZZL w kwestii zachowania się lekarzy wypisujących recepty na leki refundowane.

- Przepisy pozostały bez zmian, a rozporządzenie dotyczące recept zachowało swoje pierwotne brzmienie, tzn. obciąża lekarza obowiązkiem np. wskazywania odpłatności za lek i również wskazywania uprawnień pacjenta czy dodatkowych kodów tych uprawnień - zaznacza szef OZZL.

- Ponadto lekarze mogą być karani za najdrobniejsze błędy w tym zakresie. W tej sytuacji uważamy, że jedyną rozsądną decyzją jest wypisywanie recept z pominięciem kwestii odpłatności, refundacji, czyli bez zaznaczania tych miejsc, które się powinno oznaczyć - powiedział w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Krzysztof Bukiel. 


Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH