Główny Inspektor Sanitarny odchodzi, bo woli być naukowcem. Zaproponował następcę

Główny Inspektor Sanitarny, Andrzej Wojtyła zrezygnował ze swojej funkcji, chce zająć się pracą naukową. Będzie kierował Instytutem Medycyny Wsi w Lublinie. Następcę Wojtyły powoła premier na wniosek ministra zdrowia, po przeprowadzonym konkursie. Wiadomo jednak, że czarnym koniem tego konkursu jest dotychczasowy zastępca GIS - Przemysław Biliński.

O tym, że Andrzej Wojtyła zrezygnuje ze stanowiska kierownictwo resortu zdrowia wiedziało już w lipcu. Jak mówi portalowi rynekzdrowia.pl szef Głównego Inspektoratu Sanitarnego, w rozmowach z minister Ewą Kopacz ustalił, że z dniem 1 października rozpocznie pracę w lubelskim Instytucie.

– Chciałem dokończyć działania, którym rozpocząłem wcześniej w GIS. Jednak już od 1 października muszę pracować w Instytucie Medycyny Wsi, choćby ze względu na gorący czas kontraktowania świadczeń z NFZ – mówi nam Andrzej Wojtyła.

Kto teraz?

Do czasu kiedy powołany zostanie nowy szef GIS, obowiązki przejmie dotychczasowy zastępca GIS – Przemysław Biliński. I najprawdopodobniej właśnie on zostanie następcą Andrzeja Wojtyły.

– Rekomendowałem pana Przemysława Bilińskiego pani minister Ewie Kopacz na mojego następcę. Weźmie on udział w konkursie na Głównego Inspektora Sanitarnego – informuje szef GIS.

Ta rekomendacja będzie znaczyła bardzo dużo i może okazać się wiążąca. Na giełdzie nazwisk, co do nowego szefa GIS, właściwie pojawia się tylko jedno nazwisko – właśnie dotychczasowego zastępcy Andrzeja Wojtyły.

O zdrowej wsi

Komentując swoje odejście z GIS Andrzej Wojtyła tłumaczy, że chce zająć się inną działalnością.

– 5 lat na jednym stanowisku w zupełności wystarczy. Chce zająć się pracą naukową, pisaniem prac. Mam wiele zgromadzonych materiałów, a nie mam czasu na pisanie. Jeżeli chodzi o medycynę wiejską, to tą tematyką zajmowałem się już wcześniej i Instytut może skorzystać z moich doświadczeń i kontaktów – wyjaśnia Andrzej Wojtyła.

Rzeczywiście, wcześniej szef GIS współpracował z International Association for Agricultural Medicine & Rural Health (IAAMRH). Od 1995 roku był jej członkiem, natomiast w latach 2000 – 2003 sekretarzem generalnym tej organizacji z siedzibą w Loni (Indie), zatem faktycznie zainteresowanie medycyną wsi ma przypadku Andrzeja Wojtyły swoją historię.

Wsparcie dla badań

Nie bez znaczenia dla perspektyw naukowych jest zapewne i fakt, że dotychczasowy szef GIS został członkiem Komisji Etyki w Międzynarodowym Instytucie Badania i Prewencji Chorób z siedzibą w Lionie. Komisja ta będzie oceniać i wspierać badania naukowe, dotyczące głównych problemów zdrowotnych w Europie.

Nieoficjalnie też wiadomo, że IMW w Lublinie ze względu na swoje położenie (bliskość Ukrainy) jest atrakcyjnym miejscem do realizacji badań nad różnicami zdrowotnymi „starej i nowej Europy” realizowanej pod hasłem zmniejszenia „szczelin” w poziomie opieki zdrowotnej pomiędzy krajami europejskimi.

Koniec urzędowania skłania jednak do oceny pracy Andrzeja Wojtyły jako Głównego Inspektora Sanitarnego. Trzeba przyznać, że praca łatwa nie była, urząd był pod ciągłą obserwacja medialną. Wystarczy przypomnieć epidemię tzw. świńskiej grypy czy przypadki sepsy menigokokowej.

Dosadny język profilaktycznie

– Od początku podkreślał, że widzi konieczność zmiany kierunku działania Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Zależało mu na dostrzeżeniu funkcji profilaktycznej Inspekcji, a nie tylko represyjno-kontrolnej. W tym zakresie chodziło mu m.in. o choroby cywilizacyjne, a nie wyłącznie zakaźne – tak o swoim szefie mówi Jan Bondar, rzecznik prasowy GIS.

Zdaniem rzecznika, nowym elementem działalności, jeżeli chodzi o profilaktykę, było coraz częstsze sięganie po nowoczesne, nieraz kontrowersyjne formy przekazu, odwołujące się do specyfiki danej grupy społecznej, ale oparte o naukowo potwierdzone fakty.

Jako przykłady takich kampanii podaje te pod hasłem: „Nie dawaj gryza, nie dawaj łyka, nie dawaj macha” – główny przekaz  kampanii związanej z profilaktyką zakażeń meningokokowych wśród dzieci i młodzieży; „Włazł kotek na płotek” – oparty o zalecane przez europejskie i amerykańskie instytucje (ECDC, CDC)  przekaz ukazujący sposób pomiaru czasu mycia rąk, związany z profilaktyką grypy wśród najmłodszych dzieci; „Papierosy są do dupy forewer” i „Palę więc śmierdzę” –  przekaz związany z profilaktyką antynikotynowaną wśród młodzieży.

Jan Bondar przypomina, że dzięki staraniom Głównego Inspektoratu Sanitarnego (i kontaktom międzynarodowym) udało się pozyskać środki finansowe ze Światowej Fundacji ds. Walki z Chorobami Płuc (World Lung Foundation) i Bloomberg Philanthropies, które od lat wspierają politykę państw w zakresie ograniczania używania tytoniu.

Andrzej Wojtyła pełnił funkcję szefa GIS od maja 2006 r. W latach 1992-1993 był ministrem zdrowia. Zasiadał w Sejmie I, III i IV kadencji. Od listopada 2005 r. do września 2006 r. sprawował urząd wiceministra zdrowia.

Niebawem konkurs

Kiedy poznamy nazwisko nowego szefa GIS, jeszcze nie wiadomo. Konkurs nie został na razie ogłoszony.

– Głównego Inspektora Sanitarnego powołuje Prezes Rady Ministrów, spośród osób wyłonionych w drodze otwartego i konkurencyjnego naboru, na wniosek Ministra Zdrowia. Termin ogłoszenia konkursu zostanie wkrótce ustalony – wyjaśnia nam Piotr Olechno, rzecznik resortu zdrowia.

Informacja o odejściu Andrzeja Wojtyły z funkcji GIS była dość zaskakująca, tym bardziej, że nie od dziś wiadomo, iż szef Inspekcji miał bardzo mocną pozycję. Więc od strony rządu były raczej namowy do pozostania na stanowisku. Czy Andrzej Wojtyła będzie zadowolony ze swoich decyzji, zapytamy za jakiś czas…


comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH