Gabinet Cieni PO: projekty ustaw dotyczące ochrony zdrowia cofają nas do PRL Senator Tomasz Grodzki: - Medycyna powinna być jak najdalej od polityki. Fot. Archiwum

Projekty ustaw przygotowywane przez Ministerstwo Zdrowia cofają nas do czasów PRL - ocenili w niedzielę(27 listopada) przedstawiciele Gabinetu Cieni PO. Jak wyjaśnili, chodzi o "budżetowanie szpitali, apteki limitowane i mniejszą liczbę rezydentur". Według PO "jest to całkowicie fałszywy kierunek".

W konferencji prasowej Gabinetu Cieni PO podsumowującej rok pracy ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła uczestniczyli: senator Tomasz Grodzki, poseł Lidia Gądek, rzecznik Gabinetu Bartosz Arłukowicz oraz pomorska poseł Małgorzata Chmiel. Konferencja odbyła się w niedzielę w zagrożonym likwidacją szpitalu reumatologicznym w Sopocie, gdzie trwała akcja zbierania podpisów pod petycją w obronie placówki do MZ.

Powtórka z PRL-u
- Służbę zdrowia trzeba zmieniać, bo ten system powoli dobiega swego kresu, natomiast te projekty ustaw, które wychodzą z ministerstwa zdrowia, cofają nas do czasów PRL: budżetowanie szpitali, apteki limitowane, mniejsza liczba rezydentur - to wszystko było przez 45 lat PRL - ocenił senator Tomasz Grodzki. Dodał, że jest to "całkowicie fałszywy kierunek; jeżeli będzie budżetowanie, to z pewnością zwiększą się kolejki do leczenia szpitalnego".

- Medycyna powinna być jak najdalej od polityki, w medycynie nie ma polityki, a pan minister zaczął swoje rządy od ruchu, który można tłumaczyć tylko politycznie, od zatrzymania programu in vitro - mówił senator Grodzki . - Ten ruch nie miał żadnego uzasadnienia merytorycznego - podkreślił.

Odnosząc sie do programu leków 75 plus, Grodzki ocenił, że jest on "finansowany z (programu) +leków 75 minus+, bo otrzymujemy wiele e-maili i telefonów od pacjentów, którzy mają mniej niż 75 lat i muszą płacić za leki więcej".

Podał, że na liście leków refundowanych 300 pozycji potaniało średnio o 2 zł, natomiast ponad 500 pozycji podrożało o prawie 8 zł. - To oznacza, że niektórzy, jeżeli mają taką, a nie inną, konfiguracje leków, płacą ponad 300 zł miesięcznie więcej tylko dlatego, że jeszcze nie osiągnęli tej granicy 75 lat - przekonywał.

- Znacznym niepokojem, mówiąc delikatnie, napawa nas program reformy systemu aptek, gdzie chwytliwe hasło "apteka dla aptekarza" może oznaczać, że szpital dla lekarza, kolej dla kolejarza, stocznia dla stoczniowca a dla kogo będzie ekonomia? Dla ekonomisty - ironizował. - To jest projekt, który cofa nas do PRL-owskich czasów, kiedy w mieście były trzy apteki i gigantyczne kolejki - dodał.

Lekarz rodzinny nie ma motywacji
Posłanka Lidia Gądek powiedziała, że "minister zdrowia wycofał system motywacyjny lekarza rodzinnego, więc de facto obniża jego status i jakość jego usług". - Z drugiej strony chce, abyśmy my wszyscy płacili za pacjentów nieubezpieczonych lub ubezpieczonych za granicą, do tego nie możemy dopuścić - tłumaczyła.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH