Fiasko rozmów z lekarzami może rozstroić nie tylko system, ale i sumienia Podczas ubiegłorocznego protestu Porozumienia Zawodów Medycznych; FOT. Simona Supino/Forum.

Choć rezydenci wypowiedzeń klauzul opt-out nie chcą nazywać strajkiem, a co najwyżej protestem, to kolejne nieudane rozmowy z rządem mogą odebrać lekarzom ochotę na bycie zakładnikami etyki zawodowej. Grozi to nie tylko chaosem organizacyjnym, ale także moralnym, którego skutków nie sposób przewidzieć.

5 stycznia br. kolejne już rozmowy ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła z rezydentami znów zakończyły się fiaskiem.

- Pan minister powiedział, że rząd dołoży wszelkich starań, aby przyspieszyć wzrost nakładów na ochronę zdrowia, jeżeli warunki gospodarcze na to pozwolą. Uważamy to za brak szacunku do nas - stwierdził Jarosław Biliński, wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL.

- Rezydenci chcieli rozmawiać tylko o pieniądzach, to rozczarowujące - ocenił po negocjacjach Radziwiłł. - Dzisiejsza sytuacja wymaga od lekarzy dłuższej pracy - dodał minister.

Choć lekarze na razie zdecydowanie odżegnują się od słowa strajk, brak porozumienia stawia ich w kłopotliwej etycznie sytuacji. Na razie wiara, że mówią ''dość'' w trosce o pacjentów, jest silna, ale gdyby miało dojść do zaostrzenia protestu, to głosów, że chorym nie pomagają, a szkodzą, może być coraz więcej.

Rezydenci zakładnikami etyki zawodowej?
13 grudnia ub.r., podczas posiedzenia sejmowej komisji zdrowia dotyczącego m.in. akcji wypowiadania klauzul opt-out, padły nie tylko twarde dane, ale także i oceny moralne.

- Doktorzy rezydenci, tyle mówicie tutaj o odpowiedzialności. Czy odpowiedzialnością jest to, że teraz wypowiadacie umowy opt-out? Przecież dobrze wiedzieliście, przystępując do zawodu, że takie są warunki pracy. Wiedzieliście, że to nie jest tylko zawód, ale również misja - pouczała lekarzy posłanka Małgorzata Zwiercan (Wolni i Solidarni).

Do zarzutu odniósł się wówczas Marcin Sobotka z Porozumienia Rezydentów OZZL. - Czy pani chce, żeby lekarze zapracowali się na śmierć? Na chwilę obecną w Polsce brakuje 20 tys. lekarzy i nie o to chodzi, że pracujemy dużo, bo tak lubimy. My chcemy o tym rozmawiać i to jest nasza bardzo duża odpowiedzialność - tłumaczył.

Łukasz Jankowski, wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL, dodał, że lekarze codziennie słyszą: „jeżeli czujesz się na siłach - możesz pracować więcej”. - My mówimy ''dość'' w trosce o naszych pacjentów - wyjaśnił.

Jarosław Biliński tłumaczy Rynkowi Zdrowia, że w tak newralgicznym obszarze, jakim jest ochrona zdrowia, konflikty powinny być rozwiązywane przed jakimkolwiek zaostrzeniem protestów. Ubolewa, że decydenci kierują się jedynie sondażami i poparciem społecznym i dopóki ono nie spada, czekają - może problem rozwiąże się sam. Stanowczo podkreśla:

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH