Federacja: nastolatki mają utrudniony dostęp do antykoncepcji

Każdego roku w Polsce kilkanaście tysięcy nastolatek zostaje matkami, ponieważ mają utrudniony dostęp do skutecznej antykoncepcji - uważa Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Organizacja postuluje m.in. objęcie refundacją tabletek antykoncepcyjnych.

- Państwo nie troszczy się o potrzeby młodego pokolenia dotyczące zdrowia reprodukcyjnego - oceniła we wtorek (16 kwietnia) na konferencji prasowej dyrektorka Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny Krystyna Kacpura.

Według niej, w Polsce funkcjonują sprzeczne przepisy. Zgodnie z prawem osoby powyżej 15. roku życia mogą być aktywne seksualnie, a jednocześnie niejasne przepisy prawne utrudniają im dostęp do skutecznej antykoncepcji, np. wielu lekarzy powołując się na klauzulę sumienia odmawia wypisywania recept na tzw. pigułkę po stosunku - przekonywała.

Jak wyjaśniła prawniczka Federacji Karolina Więckiewicz, ograniczeniem są też przepisy, według których osoby do 18. roku życia nie mają prawa do samodzielnych wizyt u ginekologa i powinny uzyskać zgodę opiekunów prawnych.

- Barierą dla młodych ludzi jest ponadto konieczność uzyskania recepty na środki antykoncepcyjne oraz cena tych środków - podkreśliła Więckiewicz. - Prawo nastolatek do decydowania o tym, jak się zabezpieczać przed niechcianą ciążą jest więc ograniczone - dodała.

Jak mówiła, "nastolatki podejmują współżycie seksualne - to fakt społeczny i trzeba zadać sobie pytanie czy prawo będzie nadążać za rzeczywistością".

Według Federacji, rozwiązaniem tego problemu byłoby wprowadzenie refundacji na hormonalne środki antykoncepcyjne, aby miały bardziej przystępne ceny. Organizacja proponuje też zmianę przepisów, aby młodzież mogła korzystać z samodzielnych wizyt u ginekologa od 15., a nie jak obecnie od 18. roku życia. Federacja złożyła do ministra zdrowia postulaty w tej sprawie.

Dr Medard Lech z Europejskiego Towarzystwa Antykoncepcji i Zdrowia Reprodukcyjnego podkreślał, że ciąże młodocianych w wielu przypadkach kończą się powikłaniami, jak np. częstsze przedwczesne porody oraz zatrucia ciążowe. - Epidemia dzieciobójstwa i przypadki ostatnio nagłaśniane w mediach też chyba świadczą o tym, że rodzą dzieci kobiety, które są pozostawione same sobie - ocenił.

Zapewniał, że zarówno regularna antykoncepcja hormonalna, jak i pigułka po stosunku są bezpieczne dla młodych osób.

Zwrócił uwagę, że trzeba obalić funkcjonujące w polskim społeczeństwie, także wśród lekarzy, mity na temat właściwości środków antykoncepcji doraźnej, składu tych środków oraz ich wpływu na fizjologiczne funkcje organizmu kobiety. Jak przekonywał, "antykoncepcja doraźna ma na celu niedoprowadzenie do powstania ciąży, podczas gdy środki poronne powodują przerwanie już istniejącej ciąży".

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH