Farmakoekonomika, czyli o przeliczaniu zdrowia na złotówki

W bogatych krajach, takich jak Kanada, Australia czy Nowa Zelandia, rozpoczął się proces rozwoju farmakoekonomiki. Jej istota polega na poszukiwaniu rozwiązań umożliwiających osiąganie maksymalnych efektów leczniczych przy dysponowaniu określonymi środkami finansowymi - wyjaśnia prof. Karina Jahnz-Różyk, kierownik Zakładu Immunologii i Alergologii Klinicznej Wojskowego Instytutu Medycznego.

Prof. Jahnz-Różyk w latach 2008-2012 była prezesem Polskiego Towarzystwa Farmakoekonomicznego. W rozmowie z Dziennikiem Gazetą Prawną twierdzi, że nie ma prostej zależności między wysokością nakładów a efektem leczenia. Jednak dzięki analizom farmakoekonomicznym można wykazać, która z technologii medycznych jest atrakcyjniejsza klinicznie i/lub kosztowo.

Zaznacza jednoczenie, że ”nie jest też dobre podejmowanie decyzji leczniczych tylko według kryteriów ekonomicznych. Pacjent nie powinien ponosić konsekwencji wynikających ze sposobu księgowania jego kuracji”.

W tym kontekście profesor odnosi się do dylematów, przed jakimi stają lekarze dokonując wyborów decydujących o życiu i zdrowiu pacjenta. ”To są bardzo trudne ze względów etycznych i emocjonalnych wybory” - przyznaje profesor Jahnz-Różyk w rozmowie z DGP.

Więcej: dziennik.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH