FPZ o pracach nad pakietem kolejkowym

Federacja Porozumienie Zielonogórskie odniosła się do posiedzenia sejmowej Komisji zdrowia (21 lipca), na którym rozpatrywano poprawki zgłoszone w czasie II czytania do projektów ustaw tzw. pakietu kolejkowego.

W opinii FPZ poprawki - do ustaw o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw; o zmianie ustawy o konsultantach w ochronie zdrowia i o zmianie ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej oraz niektórych innych ustaw - są niezbędne do realizacji tzw. ''pakietu kolejkowego'', który według wielu opinii jest niekonstytucyjny, gdyż dając przywileje jednej grupie pacjentów, zmniejsza szanse leczenia innych ciężko chorych, co stoi w sprzeczności z artykułem 68 ustawy zasadniczej.

Jak wskazuje Porozumienie, obradami komisji kierował Cezary Grabarczyk, który na pytania dotychczasowego przewodniczącego sejmowej Komisji zdrowia Tomasza Latosa (PiS), dotyczące niezwykłego trybu jej zwołania oraz autora takiego wniosku i argumentów, odpowiedział, że kwestii tej nie ujął w porządku posiedzenia i ujawni to w innym terminie.

Według FPZ, takim postępowaniem najbardziej oburzeni są świadczeniodawcy podstawowej opieki zdrowotnej. Nowe przepisy zrzucają na nich największą odpowiedzialność związaną z rozpoznawaniem przypadków onkologicznych, wyznaczając jednocześnie ich normy i stawiając w roli dokonujących selekcji pacjentów na ''uprzywilejowanych w diagnozie'' i tych, którzy będą dłużej czekać na badania i zabiegi.

Ponadto - jak wskazują - ''reformatorski'' pomysł Ministra Zdrowia nakłada na nich obowiązek wypisywania skierowań na konsultacje okulistyczne i dermatologiczne, co jeszcze bardziej wydłuży kolejki. W ich opinii, takich skierowań będą musieli wypisywać około miliona - co przekłada się na ''oddelegowanie'' do tylko tej czynności 200 lekarzy rodzinnych.

- Posłowie PO chcą chyba udowodnić, że wbrew wszystkim i wbrew zdrowemu rozsądkowi mogą przeforsować nawet najbardziej szkodliwe i bezmyślne przepisy - komentuje Joanna Zabielska-Cieciuch, ekspertka Federacji Porozumienie Zielonogórskie, która uczestniczyła w tym posiedzeniu.

Zdaniem FPZ, równie istotnym, budzącym sprzeciw świadczeniodawców podstawowej opieki zdrowotnej przepisem jest wprowadzenie automatycznego przedłużania umów na ich świadczenia.

- Stracimy możliwość corocznego ustalania warunków, w których działamy. Z roku na rok coraz gorszych. Świadczeniodawcom POZ i lekarzom rodzinnym przybywa biurokracji a teraz chce się ich dodatkowo obarczyć kosztami części badań, na które będą mieli obowiązek kierować swoich pacjentów. Tymczasem stawka kapitacyjna od lat pozostaje na niezmienionym poziomie, co przy uwzględnieniu inflacji oznacza, że dostajemy coraz mniej pieniędzy za opiekę nad pacjentami. Jeśli nie będzie podpisywania umów, stracimy narzędzie wpływu na zapisy nas dotyczące. A na to, będąc jednocześnie pracodawcami nie możemy się zgodzić. Czy Bartosz Arłukowicz i posłowie koalicji rządzącej zdają sobie z tego sprawę? - zastanawia się Jacek Krajewski, prezes Federacji Związków Pracodawców Ochrony Zdrowia ''Porozumienie Zielonogórskie''.

 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH