FPP i NRPIP: drastyczny deficyt pielęgniarek grozi paraliżem ochrony zdrowia Zawód pielęgniarki i położnej musi być lepiej chroniony i opłacany Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Starzejącemu się społeczeństwu grozi paraliż służby zdrowia - ostrzegają eksperci. Jak wynika z danych Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, na 1 tys. mieszkańców przypada w Polsce zaledwie 5,2 pielęgniarki. To jeden z najniższych wskaźników w całej Unii Europejskiej.

Dla porównania w Szwajcarii współczynnik ten wynosi 16, w Szwecji - 11, a w Wielkiej Brytanii - 9,1. Uwzględniając demografię społeczeństwa polskiego, działanie resortu zdrowia w zakresie polityki kadrowej pielęgniarek i położnych powinno zmierzać do osiągnięcia średniego wskaźnika OECD - 8,8.

W ocenie ekspertów uzyskanie takiego współczynnika nie będzie możliwe, jeśli zawód pielęgniarki i położnej nie będzie lepiej chroniony i opłacany. Istotne jest również powszechne uznanie, że pielęgniarki i położne są wykwalifikowanym personelem medycznym, a nie jedynie personelem pomocniczym - usługi pomocnicze powinny być świadczone przez pracowników niższego szczebla, m.in. salowe.

Według polskiego prawa, żeby zostać pielęgniarką lub położną należy skończyć studia licencjackie lub magisterskie, co oznacza, że jest to zawód w pełni samodzielny. Jednocześnie poziom uzyskanego wykształcenia nie znajduje odzwierciedlenia w szacunku do zawodu oraz wynagrodzeniu, co skutkuje regularnie spadającą liczbą zainteresowanych tym kierunkiem kształcenia.

- Liczba pielęgniarek i położnych w Polsce jest alarmująca. Ustalenie minimalnej płacy, zakresu obowiązków zawierającego czynności medyczne, a nie czynności pomocnicze oraz brak przeciążenia dodatkowymi godzinami dyżurowania to kluczowe kwestie, które należy podjąć w celu ochrony zawodu i zwiększenie jego atrakcyjności i prestiżu - mówi Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich.

- Nieustająco zmagamy się ze zbyt dużą liczbą pacjentów, brakiem ochrony własnego zdrowia, redukcjami etatów ze względu na problemy finansowe służby zdrowia, co prowadzi do nadmiernego obciążania zatrudnionych już w placówce pielęgniarek i położnych. Dodatkowo z raportu badań europejskiego projektu NEXT wynika, że pracę w porze nocnej, która występuje we wszystkich placówkach wymagających pracy zmianowej, należy traktować jako czynnik sprzyjający, przyśpieszający lub nasilający występowanie wielu schorzeń i stanów patologicznych, w tym nowotworów. Aż 70% pracowników zmianowych nie jest w stanie dotrwać do ustawowej emerytury - zauważa Zofia Małas, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych.

Dodaje, że wobec tak wielu zagrożeń i uciążliwości w pracy pielęgniarek i położnych należy wprowadzić dodatkowe regulacje zabezpieczające godziwe wynagrodzenie oraz odciążające personel z najbardziej podstawowych czynności higieniczno-sanitarnych.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH