Ewa Kopacz: samorządy i NFZ mogą wspólnie przeciwdziałać epidemii próchnicy u dzieci RPD przypomniał, że temat stomatologii dziecięcej podejmuje od 2008 r. Fot. Archiwum RZ

Samorządy mogłyby podpisywać umowy z prywatnymi gabinetami stomatologicznymi, które leczyłyby zęby dzieci ze szkół na ich terenie. Za usługę płaciłby NFZ - taki sposób na walkę z próchnicą u dzieci zaproponowała we wtorek premier Ewa Kopacz.

Temat próchnicy u najmłodszych Polaków wywołał rzecznik praw dziecka Marek Michalak, który w rozmowie z PAP powiedział, że w Polsce mamy do czynienia z epidemią próchnicy u dzieci. Zepsute zęby ma ponad 85 proc. 6-latków i 95 proc. 18-latków. Rzecznik wystosował w tej sprawie list do szefowej rządu.

Po wtorkowym posiedzeniu rządu w Łodzi premier odpowiedziała RPD. Wyjaśniła, że NFZ nie oszczędza na leczeniu dzieci, a problemem jest brak stomatologów. Jak powiedziała, ma pewne rozwiązanie i rozmawiała już o nim z ministrem zdrowia; pomysł musi zostać jednak sprawdzony, m.in. konieczne jest zbadanie, ilu stomatologów byłoby nim zainteresowanych.

Rozwiązanie zaproponowane przez premier polega na połączeniu działań samorządów, które odpowiadają za szkoły na swoim terenie, oraz NFZ - płatnika świadczeń medycznych. Chodzi o to, by samorządy podpisywały umowy ze stomatologami, którzy mają prywatne gabinety. Stomatolodzy przyjmowaliby w określone dni i godziny dzieci z danej szkoły. Płaciłby za to NFZ.

Premier dodała, że będzie apelować do samorządów, by przynajmniej w ramach profilaktyki podpisywały umowy ze stomatologami - dzięki nim lekarz dokonywałby przeglądów i lakowania zębów dzieci.

RPD mówił we wtorek PAP, że temat stomatologii podejmuje systematycznie od 2008 r., wielokrotnie pisał w związku z tym do ministra zdrowia i prezesa NFZ, spotykał się z nimi, ale powodów do wielkiego optymizmu nie ma. Dlatego, jak tłumaczył, uznał, że tym tematem należy zainteresować panią premier, "która sprawy dziecięce zna i rozumie". - Myślę, że przy swoich możliwościach i determinacji będzie w stanie podjąć działania, które może nie rozwiążą od razu problemu - bo to nie jest problem, który można łatwo rozwiązać - ale przynajmniej pozwolą zobaczyć światełko w tunelu - podkreślił.

Przyznał, że kilka pozytywnych rozwiązań udało się wprowadzić, np. stomatologia dziecięca została wpisana na listę specjalizacji priorytetowych, zdecydowano się na rozszerzenie lakowania pierwszych zębów trzonowych do ósmego roku życia. - Ale to jest trochę łatanie dziur, a my musimy podjąć temat kompleksowo, w taki sposób, by rozwiązać problem skutecznie - zaznaczył Michalak.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH