Przed wejściem do Centrum Onkologii w Warszawie
100 mln zł, które zostały po podziale rezerwy finansowej NFZ, trafi głównie do ośrodków onkologicznych, które mają problem z przyjmowaniem pacjentów w ostatnich miesiącach roku.
– Otrzymają je ośrodki, które są dla mnie bardzo ważne: w Bydgoszczy, Warszawie, Kielcach i Lublinie, czyli te, którymi się można dzisiaj chwalić – powiedziała minister zdrowia Ewa Kopacz podczas wizyty w Centrum Onkologii i Szpitalu Uniwersyteckim nr 1 w Bydgoszczy.
– Centrum Onkologii będzie dostawało pieniądze przede wszystkim za to, co powinno zrobić; powinno dostać je też w zależności od tego, jak jest obsłużony pacjent; jaki posiada sprzęt, jakie ma innowacyjne rozwiązania. Powinno dostać więcej niż 51 zł za punkt, tak jak do tej pory i ma szansę, by dostawać więcej niż do tej pory – dodała Kopacz.
Bydgoski szpital oblicza swoje zaległości, których rozliczenia oczekuje od NFZ, na ponad 30 mln zł. Jak podkreśla dyrektor Centrum Onkologicznego w Bydgoszczy Zbigniew Pawłowicz, długi biorą się głównie z powodu nieregulowania opłat za leczenie pacjentów spoza województwa kujawsko-pomorskiego.
Kłopoty potęguje ogromna popularność ośrodka, który od lat zajmował czołowe miejsca w rankingach szpitali. Chętni do leczenia przyjeżdżają nawet z bardzo odległych części kraju.
Minister Kopacz odwiedziła w piątek (12 listopada) także największą placówkę ochrony zdrowia w Kujawsko-Pomorskiem – Szpital Uniwersytecki nr 1 im. dr. Antoniego Jurasza w Bydgoszczy.
Spotkała się także z przedstawicielami niepublicznych ZOZ-ów, by zapoznać się z wdrożonym w Bydgoszczy systemem opieki nad pacjentami podstawowej opieki zdrowotnej po godzinie 18.00 oraz w dni wolne od pracy.
Czytaj więcej: rozliczanie świadczeń | wycena świadczeń | kontraktowanie świadczeń
MZ przypomina o konsekwencjach ustawy o działalności leczniczej