Ewa Kopacz: musimy być o krok przed sprzedawcami dopalaczy

- Zmieniliśmy podejście do walki z dopalaczami, bo istnieje stan wyższej konieczności; musimy być o krok przed tymi, którzy je produkują i wprowadzają do obrotu - mówiła minister zdrowia Ewa Kopacz podczas debaty nad rządowym projektem nowelizacji ustawy antynarkotykowej.

– Do tej pory zawsze goniliśmy tych, którzy pokazywali nową substancję, która odurzała, była trucizną, szkodziła, a my tylko wtedy mogliśmy ją skutecznie wycofać z rynku, kiedy wpisaliśmy ją do ustawy – powiedziała minister w środę (6 października) w Sejmie.

– Jeśli dzisiaj zmieniliśmy podejście, to po to, żeby nie być trzy kroki za nimi, ale krok przed. Za nimi, to znaczy za tymi, którzy mówią, że sprzedają wyłącznie produkt kolekcjonerski, a tak naprawdę handlują trucizną, na którą wielu lekarzy w OIOM, w karetce pogotowia nie ma antidotum, nie wie, jak to leczyć, bo nie wie, co jest w środku – wyjaśniała Ewa Kopacz.

Minister zdrowia podkreśliła, że w rządowym projekcie nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii wprowadzono definicję tzw. środka zastępczego.

– Nie nazywamy tego dopalaczem mimo, że wszyscy wiemy o co chodzi: dzisiaj mamy dopalacz, jutro może być rozśmieszacz, a jeszcze za trzy dni rozweselacz – dodała.

Kopacz powiedziała też, że w projekcie ustawy wzmocniono rolę inspekcji sanitarnej, może ona w każdej chwili zarekwirować produkt, zakazać obrotu nim nawet do 18 miesięcy i nałożyć administracyjną karę finansową.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH