Europarlamet za ułatwieniem dostępu do antykoncepcji i aborcji

Parlament Europejski opowiedział się za łatwym dostępem do antykoncepcji i umożliwieniem aborcji.

Przy sprzeciwie europosłów polskiej prawicy, Parlament Europejski przyjął w środę (10 lutego) rezolucję o równouprawnieniu kobiet i mężczyzn, w której opowiedział się m.in. za zapewnieniem łatwego dostępu kobiet do antykoncepcji i możliwości aborcji.

Za przyjęciem rezolucji głosowało 381 eurodeputowanych, przeciw było 253, wstrzymało się 31.

„Kobiety muszą mieć kontrolę nad swoimi prawami seksualnymi i rozrodczymi, szczególnie dzięki zapewnieniu łatwego dostępu do środków antykoncepcyjnych i możliwości aborcji. (...) Kobiety muszą mieć dostęp do nieodpłatnych konsultacji w sprawie aborcji” – głosi artykuł rezolucji, który wzbudził najwięcej emocji wśród polskich europosłów.

PO i PiS były mu przeciw, czemu dziwiła się eksposłanka SLD Joanna Senyszyn.

– To sformułowanie jest niewiarygodnie łagodne i nie budzi wśród Europejczyków prawie żadnych wątpliwości, tylko wśród skrajnej, sklerykalizowanej prawicy polskiej. Nawet w polskim prawie kobiety mają możliwość dokonania aborcji w czterech ściśle określonych przypadkach, ale jednak mogą – powiedziała w Strasburgu Joanna Senyszyn.

W rezolucji eurodeputowani zaapelowali o upowszechnienie dostępu kobiet „do usług związanych ze zdrowiem seksualnym i rozrodczym” oraz propagowania wśród kobiet „ich praw i dostępnych usług”.

PE wyraził przekonanie, że „pod pojęciem zdrowia seksualnego i rozrodczego rozumiemy ogólne dobre samopoczucie, zarówno fizyczne, psychiczne, jak i społeczne człowieka, we wszystkim, co dotyczy narządów rozrodczych, ich funkcji i działania. Uznanie pełnej fizycznej i płciowej niezależności kobiet jest warunkiem wstępnym skutecznej polityki w zakresie zdrowia seksualnego i rozrodczego, jak również zwalczania przemocy wobec kobiet” – głosi dalej rezolucja.

– W mojej opinii zapisy dotyczące zdrowia reprodukcyjnego oraz szerokiego i nielimitowanego dostępu do aborcji są szkodliwe. Rozstrzyganie o aborcji leży w kompetencji poszczególnych państw członkowskich, które w swoim ustawodawstwie odzwierciedlają społeczną aprobatę lub jej brak dla ochrony życia poczętego – protestowała w komunikacie prasowym europosłanka PO Joanna Skrzydlewska, która zasiada w komisji ds. kobiet PE.

Sprzeciw wyraził również eurodeputowany PiS Konrad Szymański, który nazwał rezolucję „szkodliwym dokumentem”. – Raport, proponując upowszechnienie dostępu do aborcji w Unii Europejskiej, narusza wyłączne kompetencje państw członkowskich w tym obszarze (...) Każdy odpowiedzialny prawodawca powinien robić wszystko, by liczba aborcji spadała. Upowszechnienie aborcji jest miarą upadku naszej kultury; jest miarą naszego odejścia od humanizmu – oświadczył.

Rezolucja jest politycznym stanowiskiem PE, bez mocy prawnej.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH