Etycy: są inne metody leczenie niepłodności - nie tylko in vitro

Niepłodność ma złożone przyczyny i do każdego przypadku należy podchodzić indywidualnie - wynika z dyskusji na międzynarodowej konferencji "Niepłodność w XXI wieku. Mity i Rzeczywistość", odbywającej się w Warszawie w piątek i sobotę.

Jak zauważył ksiądz profesor Wojciech Bołoz z Centrum Ekologii Człowieka i Bioetyki UKSW w Warszawie, w latach 70. XX wieku przyrost naturalny był w Polsce tak duży, że spędzał sen z powiek ówczesnym władzom. Dzietność kobiet wynosiła 2,25 podczas gdy w roku 2010 - zaledwie 1,32. W nowym ustroju poprawił się stan naturalnego środowiska, wzrósł produkt krajowy brutto, a odżywianie stało się bardziej racjonalne. Sądząc po znacznym wzroście średniej długości życia, poprawiła się także opieka zdrowotna. Trudno zatem wytłumaczyć zmniejszoną dzietność czynnikami materialnymi. 

Ksiądz profesor Bołoz zaznaczył, że obecnie panuje konsumpcyjny styl życia - ludzie nie chcą ograniczeń życiowych związanych gwałtownym wzrostem wydatków na dziecko. Przy dokonywaniu życiowych wyborów kierują się opłacalnością, a potomstwo jest raczej elementem samorealizacji niż inwestycją w przyszłość. 

Według prof. Bołoza, procedura in vitro nie jest rozwiązaniem problemu niepłodności - między innymi ze względu na wysoki stopień śmiertelnosci zarodków, przedmiotowe ich traktowanie oraz możliwość nadużyć - na przykład handlu ludzkimi komórkami rozrodczymi czy zatarcie granic pokrewieństwa. Niektórzy autorzy twierdzą, że dzieci poczęte in vitro są bardziej narażone na pewne choroby. 

Prof. Bołoz rozwiązanie problemu widzi raczej w rzetelnym podnoszeniu poziomu wiedzy młodego pokolenia, od którego zależy powodzenie demograficzne. 

Ksiądz dr Piotr Kieniewicz z Katedry Teologii KUL zastrzegał, że osoba nie może być wykorzystana ani poświęcona dla jakiegokolwiek celu - jak w przypadku "nadmiarowych" zarodków. Płodność jest przejawem zdrowia, niepłodność - dysfunkcji. O ile to możliwe należałoby w każdym indywidualnym przypadku dążyć do ukierunkowanej terapii. - In vitro nie jest taką terapią - podkreślił. 

Dr Beata Wróbel przedstawiła liczne zaburzenia seksualne mające wpływ na płodność - pochwicę, ból przy stosunku, zaburzenia orgazmu, problemy ze zbyt wczesnym czy zbyt późnym wytryskiem, zaburzenia relacji partnerskiej. - Także brak snu, złe odżywianie czy używki mogą zakłócać płodność - przypomniała. 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH