Episkopat: ochrona genomu człowieka to zobowiązanie Niepokój ekspertów Konferencji Episkopatu Polski budzi wpływ procedury in vitro na geny człowieka, na genom i na regulujący jego działanie epigenom. Fot. Archiwum

Ochrona genomu człowieka to w istocie nasze zobowiązanie wobec przyszłych pokoleń Polaków - podkreśla Zespół Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych. W najnowszym stanowisku zwraca uwagę na pilną potrzebę pełnej prawnej ochrony genomu człowieka.

W komunikacie przesłanym w poniedziałek (7 marca) PAP Zespół Ekspertów KEP ds. Bioetycznych ocenia, że stosowanie metod zapłodnienia pozaustrojowego in vitro "wiąże się z manipulacją osobą ludzką w najwcześniejszym stadium jej biologicznego rozwoju".

"Ta zaś odziera dziecko nie tylko z godności, lecz także naraża je na szereg negatywnych konsekwencji zdrowotnych - aż do utraty życia włącznie, np. przez aborcję jednego z bliźniąt w ramach tzw. procedury redukcji ciąży wielopłodowej" - dodaje KEP.

Szczególny niepokój ekspertów KEP budzi wpływ procedury in vitro na geny człowieka, na genom i na regulujący jego działanie epigenom. Zdaniem KEP negatywny wpływ in vitro na zdrowie dziecka "może wynikać ze szkodliwości samej procedury lub z otwarcia drogi dziedziczenia zmian uwarunkowanych genetycznie, a związanych lub nie z przyczynami zaburzeń płodności rodziców".

"Szkodliwość procedury zapłodnienia pozaustrojowego wynika z wyjęcia ludzkich gamet i rozwijającego się zarodka z naturalnego oraz optymalnego środowiska, jakim jest organizm matki, do sztucznych i w istocie bardzo prymitywnych warunków laboratoryjnych, w których zostaje zaburzony jego prawidłowy rozwój" - zaznacza KEP.

Dodaje, że wiele mechanizmów powstawania lub dziedziczenia zaburzeń genetycznych wywołanych in vitro nie jest poznanych i tym samym ochrona przed ich skutkami nie jest jeszcze możliwa.

KEP zwraca też uwagę na niepokój i sprzeciw, jaki wśród naukowców z wielu krajów wzbudziły "eksperymenty modyfikacji genetycznej przeprowadzone w Chinach na dzieciach w fazie embrionalnej". Jak wyjaśniają eksperci, w tym celu wykorzystano system edytowania genów CRISPR/cas9, który pozwala na eksperymenty nacinania DNA w dowolnym miejscu genomu dla usuwania lub wbudowywania tam fragmentów DNA.

W lutym br. brytyjski urząd ds. płodności i embriologii (Human Fertilisation and Embryology Authority) wyraził zgodę na użycie tej techniki do badań naukowych na ludzkich embrionach, które nie zostały wykorzystane podczas zabiegów in vitro.

"Oznacza to niegodziwe uprzedmiotowienie człowieka w najwcześniejszym stadium jego rozwoju przez selekcję embrionów przed implantacją do macicy i wykorzystanie jego materiału do produkcji komórek macierzystych. Otwiera również możliwości manipulacji samym DNA, a nawet projektowania człowieka" - ocenia KEP.

Zespół ds. Bioetyki zwraca uwagę na brak danych o bezpieczeństwie genetycznym dotyczącym tego systemu edytowania genów. Zdaniem KEP nie można wykluczyć, że jego stosowanie doprowadzi do trwałego i nieodwracalnego uszkodzenia różnych regionów genomu człowieka.

"Zastosowanie systemu CRISPR/cas9 do procedury zapłodnienia pozaustrojowego stanowi kolejny przykład błędnego i skrajnie nieodpowiedzialnego zastosowania narzędzia współczesnej biotechnologii do modyfikowania genetycznego człowieka" - ocenia KEP. Dodaje, że jedną z "konsekwencji powstawania zaburzeń w genomie człowieka i jego epigenetycznym oprogramowaniu jest możliwość przekazywania ich kolejnym pokoleniom".

 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH