Ekspert FPZ: minister ma rozdwojenie jaźni

W ciągu kilku ostatnich miesięcy minister zdrowia Bartosz Arłukowicz poświęcił wiele uwagi podstawowej opiece zdrowotnej. Zdziwienie musi więc budzić rozbieżność między jego werbalnymi deklaracjami, a ocenami i regulacjami prawnymi dotyczącymi POZ, autorstwa podległego mu Ministerstwa Zdrowia - ocenia ekspert Federacji Porozumienie Zielonogórskie, Małgorzata Stokowska-Wojda.

Jej zdaniem jest to swoiste "rozdwojenie jaźni".

"Po latach deprecjonowania medycyny rodzinnej Bartosz Arłukowicz w wielu wypowiedziach podkreśla jej kluczową rolę w opiece nad pacjentem, a nawet nazywa ją podstawą systemu ochrony zdrowia". (…) - Projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia dotyczący świadczeń gwarantowanych rozszerza zakres badań diagnostycznych, które będą mogli zlecać swoim pacjentom".

"Dzięki zniesieniu zbędnej bariery lekarze rodzinni będą diagnozować i leczyć znacznie więcej schorzeń, do czego merytorycznie zawsze byli przygotowani. Na przeszkodzie stały jedynie ograniczenia dotyczące badań, zawarte w dotychczasowym rozporządzeniu "koszykowym” - kontynuuje Małgorzata Stokowska-Wojda.

(…) Zaplanował także rolę dla lekarza rodzinnego w poprawie opieki onkologicznej.

"Wyrażając uznanie dla lekarzy rodzinnych Arłukowicz jednocześnie obraża ich publicznie kwestionując prawidłowość opieki, jaką sprawują nad dziećmi. Na przykład wręcz sugeruje winę lekarzy rodzinnych za zgony dzieci, które ostatnio miały miejsce".

"Podkreślając rolę medycyny rodzinnej działa równocześnie na jej szkodę wprowadzając do POZ internistów i pediatrów kształconych z myślą o leczeniu szpitalnym. Różnica  między specyfiką pracy w przychodni poz i oddziale szpitalnym jest oczywista. Jednak minister zdaje się tego nie rozumieć".

Zdaniem eksperta, poszerzając kompetencje lekarzy rodzinnych o dodatkowe badania diagnostyczne Arłukowicz słusznie powołuje się na ich merytoryczne przygotowanie. Jednocześnie bardzo niechętnie odpowiada na pytania dotyczące szczegółów finansowania ich poszerzonego w ten sposób zakresu pracy. Zasłania się brakiem środków przeznaczonych na ochronę zdrowia.

"Tego rodzaju nieprzemyślane decyzje trudno tłumaczyć ignorancją. To rozmyślne działanie przeciwko lekarzom poz. Minister wie, co robi: zachwalając wartość ofiary składa ich na ołtarzu osobistej kariery" - ocenia ekspert Federacji.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH