Eksperci: uzdrowiska potrzebują pomocy, a nie krytyki Wiceprezes NIK: raport nie miał na celu dyskredytowania gmin, a chciał im pomóc w podtrzymaniu statusu uzdrowiskowego. Fot. archiwum

Wiceminister zdrowia Marek Tombarkiewicz zapowiedział, że 13 kwietnia odbędzie się spotkanie przedstawicieli resortów zdrowia i środowiska celem "współpracy i realizacji zaleceń pokontrolnych NIK". - Trwa nagonka medialna na uzdrowiska - twierdzi wiceminister środowiska Paweł Sałek.

Przypomnijmy: pod koniec stycznia br. Najwyższa Izba Kontroli poinformowała w raporcie, że żadna z 11 kontrolowanych miejscowości uzdrowiskowych nie spełniała wymogów określonych dla uzdrowisk. Ponadto ani jedna z tych miejscowości nie prowadziła kompleksowych badań jakości powietrza, a normy stężenia zanieczyszczeń były przekraczane.

Czytaj więcej: NIK: uzdrowiska nie takie zdrowe

Podczas niedawnego posiedzenia sejmowej komisji samorządu terytorialnego i polityki regionalnej Marek Wójcik, ekspert Związku Powiatów Polskich i Związku Miast Polskich, zwrócił uwagę, że kluczowe jest to, aby gminom uzdrowiskowym pomóc w rozwoju. Zauważył, że Niemcy - mimo że to kraj dwa razy większy od Polski, uzdrowisk mają osiem razy więcej. 

- W Czechach jest - o ile dobrze pamiętam - dwa i pół razy więcej uzdrowisk niż u nas. Są kolejne gminy, które chciałyby mieć status uzdrowiskowych, ale niestety obawiają się tych problemów, z których borykają się obecne uzdrowiska - zaznacza Marek Wójcik.

Minister: to nagonka na uzdrowiska
Jakie to problemy? Wiceminister środowiska Paweł Sałek przypomina o problemie odmowy uiszczania opłat uzdrowiskowych przez kuracjuszy w związku - jak to ujął - z nagonką medialną. Miała nastąpić po opublikowaniu raportu NIK.

- Trzeba wyraźnie powiedzieć, że w Polsce występuje nagonka medialna na te uzdrowiska, w których zaobserwowano przekroczenia norm zanieczyszczenia powietrza. W świadomości społecznej dochodzi do pewnego rozbudzenia emocji i podbuntowania, żeby nie ponosić opłat uzdrowiskowych. Ciekaw jestem, czy taka sytuacja miałaby miejsce np. w Niemczech. Przecież tam też występują przekroczenia - tłumaczy.

Eksperci i decydenci zaznaczają, że z uwagi na stosowanie w badaniach jakości powietrza modelowania matematycznego trudno czasem określić jego stan faktyczny w konkretnym miejscu. 

- Nie miałbym odwagi powiedzieć ze stuprocentową pewnością, że gdzieś jest zanieczyszczone powietrze i są przekroczone normy, a gdzieś nie - tłumaczy Marek Wójcik, nawiązując do pomiaru zanieczyszczenia w strefach.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH