PAP/Rynek Zdrowia | 22-11-2019 20:03

Eksperci: osoby z demencją wymagają pomocy. Ich opiekunowie także

W Polsce jest od 360 tys. do 470 tys. osób z demencją, głównie z chorobą Alzheimera, ale pomocy wymagają nie tylko oni, lecz także opiekunowie zajmujący się nimi na co dzień. Często ciepią oni na depresję i inne poważne choroby - alarmowali w piątek eksperci podczas konferencji prasowej w Warszawie.

Opiekunowie na ogół nie proszą o wsparcie najbliższej rodziny, nawet swych dzieci Fot. Shutterstock

Opiekunowie - podkreślano - na ogół nie proszą o wsparcie najbliższej rodziny, nawet swych dzieci. Zwykle sami zmagają się z chorym wymagającym całodobowej opieki. - Są wyczerpani i wypaleni, cierpią na depresję oraz zaburzenia lękowe. Sami wymagają wsparcia i pomocy - przekonywał prof. Tadeusz Parnowski z Warszawy, od kilkudziesięciu lat zajmujący się pacjentami z tzw. zespołami otępiennymi, do których zalicza się chorobę Alzheimera i inne postacie demencji.

Nie wiadomo dokładnie, ile żyje w Polsce osób z demencją, która jest jedną z najczęstszych przyczyn niesamodzielności osób starszych. Z danych zaprezentowanych na spotkaniu wynika, że może być ich od 360 tys. do 470 tys. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) na tych chorych w krajach najbogatszych przypada 5 proc. populacji. Ocenia się, że w na całym świecie może być ich 50 mln, a co roku wykrywa się kolejnych 10 mln przypadków tego schorzenia.

Z powodu starzenia się społeczeństwa chorych przybywa. W 2030 r. ich liczba może się zwiększyć do 82 mln, a w 2050 r. - 152 mln. Zwykle są to osoby w wieku emerytalnym, bo częstotliwość tej choroby zwiększa się wraz z wiekiem. Po 65. roku życia choruje 6 proc. populacji, a po 80. r.ż. - już 20 proc.

Prof. Parnowski przytoczył dane wskazujące, że ponad jedna trzecia opiekunów osób z demencją wykazuje objawy depresji. Najczęściej występuje ona u współmałżonków tych chorych, głównie kobiet; zdarza się u nich częściej, niż u będących opiekunami dorosłych dzieci. Choroba ta dotyka głównie opiekunów zajmujących się osobami z ciężką postacią demencji i wykazujących zaburzenia zachowania, np. agresję.

Depresja u opiekunów często jest tak poważna, że nie ustępuje nawet po umieszczeniu chorego, którym się zajmują, w odpowiednim ośrodku opiekuńczym. Często towarzyszą jej zaburzenia lękowe, co jeszcze bardziej pogarsza jakość życia opiekunów, a jednocześnie obniża poziom opieki nad chorymi z demencją. - Ponadto opiekunowie, którymi są współmałżonkowie, sześciokrotnie bardziej narażeni są na zespoły otępienne - ostrzegał prof. Parnowski.

Podobnie jest ze zdrowiem fizjologicznym: opiekunowie częściej zapadają na infekcje, bo mają osłabiony układ odpornościowy, wykazują bardziej nasilone nadciśnienie tętnicze krwi, rozchwianą cukrzycę i większe stężenie lipidów we krwi. Zaniedbują również swoje zdrowie - nie wykonują odpowiednich badań i nie leczą się, są mało aktywni fizycznie, nie odpoczywają i notorycznie niedosypiają. Na to nakłada się jeszcze społeczne izolowanie się opiekunów, poczucie wstydu z powodu zachowania chorego, obawa przed stygmatyzacją i narastające u nich zaburzenie funkcji poznawczych.

Dr Joanna Szczuka, psycholog w Klinice i Poliklinice Geriatrii w Narodowym Instytucie Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji w Warszawie przekonywała, że opiekunowie nie powinni rezygnować z pomocy specjalistycznej nad chorym w ośrodku zajmującym się osobami z zespołami otępiennym. Takie placówki odciążają opiekunów. Jednocześnie lepiej potrafią mobilizować chorych do ćwiczenia pamięci i zdolności manualnych, na ile jest to jeszcze możliwe, a także radzenia sobie z nieodwracalną utratą niektórych funkcji niezbędnych w życiu codziennym.

Zbigniew Wojtasiński - PAP