Eksperci: Polska ma wiele do zrobienia w zakresie opieki nad seniorami FOT. Shutterstock; zdjęcie ilustracyjne

Zajmujemy jedno z ostatnich miejsc w UE pod względem troski o ludzi starszych, co negatywnie odbija się na naszej gospodarce - ocenił w piątek (9 września) na konferencji "Fizjoterapia dla zdrowia" w Warszawie prof. Bolesław Samoliński z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (WUM).

- Polscy seniorzy wykazują gorszy stan zdrowia i mniejsze zdolności poznawcze, są również mniej aktywni (społecznie, indywidualnie i edukacyjnie - przyp. PAP) aniżeli większość ludzi starszych krajów Unii Europejskiej - podkreślił kierownik Zakładu Profilaktyki Zagrożeń Środowiskowych i Alergologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego prof. Bolesław Samoliński.

Jego zdaniem jest to niepokojące, gdyż w wieku emerytalnym jest coraz więcej Polaków, którzy będą coraz większym obciążeniem dla pozostałej części naszego społeczeństwa. - Grozi nam z tego powodu ekonomiczna katastrofa - alarmował specjalista.

Dodał, że już teraz mamy o 2 mln za mało dzieci, ponieważ dzietność w naszym kraju jest jedną z najniższych na świecie, podobnie jak w Japonii. Nie pracuje 13,6 mln Polaków, choć 5,9 mln z nich jest w wieku produkcyjnym.

Prof. Samoliński uważa, że polscy seniorzy wyróżniają się wysoką chorobowością. Co druga osoba po 65. roku życia cierpi z powodu co najmniej dwóch chorób, a seniorzy po siedemdziesiątce mają przynajmniej trzy lub cztery schorzenia. Najczęściej są to choroby układu krążenia, głównie nadciśnienie tętnicze krwi, oraz dolegliwości kręgosłupa i osteoporoza.

- Polscy emeryci są również ogólnie mało aktywni i słabo się komunikują z otoczeniem. Wynika to z tego, że są mało sprawni fizycznie, mają poważne kłopoty ze wzrokiem i słuchem, a na dodatek z powodu demencji wykazują obniżone zdolności poznawcze. Czyli źle słyszą i widzą, nie pamiętają, a na dodatek mają kłopoty z poruszaniem się - tłumaczył prof. Samoliński.

Jego zdaniem skutek tego jest taki, że seniorzy źle się leczą, ponieważ nie pamiętają, co zlecił im lekarz i jak powinni zażywać przepisane leki. A muszą stosować często co najmniej kilka, a nierzadko nawet kilkanaście farmaceutyków. Nie wiedzą, że część z nich ma inna nazwę, ale tę samą substancję czynną, co może prowadzić do ich przedawkowania, co kolei grozi poważnymi powikłaniami.

- Aż 30 proc. hospitalizacji osób starszych spowodowana jest niewłaściwym przyjmowaniem leków - podkreślił prof. Samoliński.

Według specjalisty jedynym rozwiązaniem, które może nas uchronić przed katastrofą ekonomiczną wynikającą ze zmian demograficznych, jest poprawa stanu zdrowia ludzi starszych, tak żeby mniej chorowali i byli bardziej sprawni.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH