Krzysztof Łanda/Rynek Zdrowia | 09-01-2017 05:51

Dziś koszyk świadczeń jest jak dziurawe wiadro

Precyzyjne wytyczne w jakich stanach klinicznych pacjentowi należy się dana procedura umożliwią finansowanie świadczeń tam, gdzie rzeczywiście występuje taka potrzeba - mówi nam wiceminister Krzysztof Łanda.

Krzysztof Łanda: Koszyk świadczeń gwarantowanych wymaga stałego monitoringu i wprowadzania zmian mających na celu włączanie nowych technologii medycznych lub usunięcie technologii przestarzałych. FOT. PTWP

Celem przeglądu koszyka nie jest usuwanie świadczeń zdrowotnych, ale lepsze  i bardziej precyzyjne określenie świadczeń gwarantowanych. Dziś pacjenci i lekarze często nie wiedzą jakie prawa im przysługują, co zostawia zbyt wiele miejsca na interpretacje niekorzystne dla chorych lub dla finansów NFZ.

Dziś koszyk jest jak dziurawe wiadro. Nie można dokładać dla chorych pieniędzy do systemu bez jego uszczelnienia, gdyż dodatkowe środki nie przełożą się na poprawę dostępności do świadczeń zdrowotnych.

Dookreślenie koszyka łączy się ze zmianami taryf. Chodzi o to, żeby skierować środki finansowe na świadczenia najpotrzebniejsze, te o najlepszym stosunku kosztu do uzyskiwanego efektu zdrowotnego, a ograniczyć ich przepływ na świadczenia najbardziej intratne, na których świadczeniodawca zarabia najlepiej, generując na nie popyt.

Cały czas trwają prace nad poszerzeniem koszyka - dodawane są nowe świadczenia, które do tej pory nie były w Polsce finansowane ze środków publicznych. 

Tak jak w Holandii staramy się zapisać koszyk świadczeń za pomocą technologii medycznych, czyli interwencji w konkretnym wskazaniu. Precyzyjne wytyczne w jakich stanach klinicznych pacjentowi należy się dana procedura umożliwią finansowanie świadczeń tam gdzie rzeczywiście występuje taka potrzeba oraz maksymalizację osiąganego efektu zdrowotnego w ramach funduszy przeznaczanych na ochronę zdrowia.

Czytaj także: Więcej nie zawsze znaczy lepiej. Czy stosujemy zbędne terapie?

Te same interwencje medyczne mogą mieć różną skuteczność, a co za tym idzie opłacalność w zależności od wskazania, w którym są wykonywane. Na pewno już wkrótce doprecyzujemy kryteria kwalifikacji i warunki udzielania kosztochłonnych świadczeń np. z zakresu diagnostyki obrazowej. 

Ponadto przeanalizowania i precyzyjnego wskazania stanów klinicznych, w których są wykonywane, wymagają drogie procedury np. przeszczep komórek krwiotwórczych. Dokładnego przeanalizowania wymagają np. terapia resynchronizacyjna (CRT) stosowana w leczeniu niewydolności serca, czy niektóre wskazania do stosowania oraz warunki realizacji świadczeń przy użyciu komory hiperbarycznej.

Jeśli chodzi o procedowanie projektu zapowiadanej ustawy o ratunkowym dostępie do technologii lekowych (RDTL), to ono opóźniło się. Projekt był rozpatrywany przez Komitet Stały Rady Ministrów.

Zmiana ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych zakłada znaczne wzmocnienie kadrowe Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Deklaracja 1,5 roku na weryfikację koszyka od momentu zatrudnienia 100 analityków pozostaje aktualna.

Koszyk świadczeń gwarantowanych wymaga stałego monitoringu i wprowadzania zmian mających na celu jego adaptację i włączanie nowych, lepszych i bardziej opłacalnych technologii medycznych, zmianę wskazań do wykonywania pewnych procedur lub usunięcia technologii przestarzałych. Co więcej działania te muszą być skoordynowane z taryfikacją świadczeń, aby było możliwe kreowanie racjonalnej i zintegrowanej polityki zdrowotnej państwa. 

Możliwość rozpoczęcia prac nad koszykiem przez zespół analityczny jest niezwykle ważną, pozytywną zmianą dla kształtu systemu opieki zdrowotnej w Polsce. Oparcie go o zasady medycyny opartej na faktach oraz oceny technologii medycznych pozwala nie tylko racjonalnie gospodarować ograniczonymi środkami finansowymi, które przeznaczamy na opiekę zdrowotną, ale także - a nawet przede wszystkim - osiągać lepsze rezultaty zdrowotne dla pacjentów.