Dyrektywa tytoniowa: głosowanie w cieniu kontrowersji

We wtorek (7 pażdziernika) Parlament Europejski głosuje stanowisko ws. dyrektywy tytoniowej, której od początku towarzyszą kontrowersje. Najpierw wśród podejrzeń o korupcję zrezygnował odpowiedzialny za nią komisarz, teraz mówi się o niespotykanym lobbingu firm tytoniowych przeciw obostrzeniom.

Jeszcze zanim dyrektywa ujrzała światło dzienne odpowiedzialny za jej przygotowanie, maltański komisarz John Dalli został zmuszony do rezygnacji. W połowie października 2012 r. antykorupcyjne biuro OLAF ogłosiło, że Dalli mógł wiedzieć o ofercie korupcyjnej złożonej przez jego znajomego przedsiębiorcę koncernowi tytoniowemu Swedish Match. Chodziło o zniesienie w dyrektywie zakazu eksportu produktu tytoniowego do żucia, którego producentem jest Swedish Match.

Pracę nad projektem dyrektywy przejął nowy komisarz z Malty Tonio Borg, który początkowo budził nieufność Parlamentu Europejskiego. Tuż przed jego mianowaniem w grudniu ub.r. Australia wprowadziła jednolite opakowania paczek papierosów, bez logotypów firm, za to z zajmującymi niemal całą powierzchnię paczki ostrzeżeniami o szkodliwości palenia. To wtedy na koncerny tytoniowe padł blady strach, że UE podąży za Australią i już wtedy miał rozpocząć się lobbing na rzecz lżejszych obostrzeń.

Ostatecznie Komisja Europejska nie zaproponowała jednolitych opakowań, ale inne poważne restrykcje. Na pierwszy ogień poszły papierosy smakowe m.in. mentole i cienkie papierosy slimy, które w przekonaniu KE zachęcają zwłaszcza młodych ludzi do palenia, dlatego nalega na ich zakazanie. KE zaproponowała też zwiększenie do 75 proc. ostrzeżeń zdrowotnych na opakowaniach, a także zaleciła traktowanie papierosów elektronicznych jak produktów medycznych.

Restrykcyjnie do sprawy podeszła też komisja PE ds. zdrowia, która przychyliła się do tych zmian, ministrowie zaproponowali zaś ocalenie slimów i zmniejszenie ostrzeżeń na opakowaniach do 65 proc.

Jednak zaraz po wakacjach PE przełożył głosowanie plenarne swojego stanowiska, co organizacje pozarządowe odebrały jako rezultat lobbingu koncernów tytoniowych, które chcą rzekomo opóźnienia prac.

Przed wtorkowym głosowaniem mnożą się poprawki, a Zieloni w PE otwarcie mówią o lobbingu w PE i przytaczają astronomiczne kwoty wydane na ten cel przez koncerny. Na lobbing, na "niespotykaną dotąd skalę", wskazywały też niedawno irlandzkie źródła, które twierdzą, że świadczy o tym apel 16 ministrów zdrowia do PE, by nie opóźniał negocjacji z krajami UE.

To opóźnienie może wynikać z faktu, że ze względu na podziały w PE i w samych grupach politycznych (zwłaszcza w największej frakcji chadeków), europosłowie mogą we wtorek (7 pażdziernika) nie udzielić sprawozdawcy PE upoważnienia do negocjacji z krajami UE co opóźni proces uzgodnień, irlandzkie źródła podają, że nawet do 2015 r.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH